Jeden jedyny triumf pomocnik odniósł 18 stycznia 2012 roku. Thiago wszedł wówczas na cztery minuty przed końcem za Xaviego przy stanie 2:1 dla Barcelony. Pozostałe rezultaty są dla gracza Liverpoolu złe lub bardzo złe.
W barwach Katalończyków 30-latek zaliczył jeszcze sześć meczów z odwiecznym rywalem. Jego bilans w nich to trzy remisy i trzy porażki. Zła passa ciągnęła się za nim dalej już w Monachium. Realowi z Bayernem przyszło w tym czasie stoczyć trzy dwumecze. Thiago wziął udział w dwóch z nich. Na ławce przesiedział ten w 2014, kiedy Królewscy wygrali najpierw 1:0, a potem roznieśli Bawarczyków na 4:0. Nie ominęły go już jednak niepowodzenia z 2017 i 2018 roku. Thiago w każdym z czterech spotkań wychodził w podstawowej jedenastce. Najlepszym osiągniętym wynikiem było 2:2 w Madrycie, które jednak nie wystarczyło Bayernowi do awansu.
Po wygraniu Ligi Mistrzów w zeszłym sezonie drogi pomocnika i Realu Madryt znów się skrzyżowały. Tym razem Hiszpan broni już jednak barw Liverpoolu. W pierwszym meczu piłkarz jak na razie podtrzymał swoją niezwykle pechową serię porażką 1:3. Łącznie kluby Thiago, niezależnie od tego, czy piłkarz grał czy też znajdował się na ławce/trybunach, z Los Blancos mierzyły się 23 razy. Tylko jeden wynik spośród tamtych dałby Liverpoolowi awans. W 2011 roku Barcelona wygrała w półfinale Ligi Mistrzów z Realem 2:0. Jeden rezultat przyniósłby natomiast dogrywkę: 3:1 z ligowego Klasyku w sezonie 2011/12. W obu tych przypadkach Guardiola nie dał jednak Thiago ani minuty.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się