REKLAMA
REKLAMA

Liverpool w końcu wygrywa na Anfield

Liverpool pokonał Aston Villę dzięki bramce w doliczonym czasie gry. Dla rywali Królewskich było to przełamanie fatalnej serii na Anfield.
REKLAMA
REKLAMA
Liverpool w końcu wygrywa na Anfield
Fot. Getty Images

Pierwszą połowę mocniej rozpoczęli gospodarze, a najlepszą okazję w 13. minucie zmarnował Mohamed Salah. Egipcjanin znalazł się w sytuacji sam na sam z Emiliano Martínezem, ale jego sprytny strzał zewnętrzną częścią lewej stopy minął bramkarza rywali, ale także bramkę. Aston Villa po czasie budziła się, chociaż więcej sytuacji ciągle tworzyli The Reds.

REKLAMA
REKLAMA

Ostatecznie to goście wyszli na prowadzenie, odbierając piłkę na połowie gospodarzy i dostarczając po szybkim rozegraniu piłkę Olliemu Watkinsowi. Ten po przyjęciu prawą nogą uderzył lewą stopą w środek bramki, ale piłka przeleciała pod ręką Alissona Beckera. Liverpool odpowiedział w doliczonym czasie pierwszej połowy, ale ostatecznie VAR orzekł, że przy tworzeniu tej akcji Diogo Jota był na tak minimalnym spalonym po podaniu Trenta Alexandra-Arnolda.

W drugiej części Liverpool rzucił się do odrabiania strat i w końcu znalazł gola. Rozegranie akcji ze swojej połowy skończyło sioę strzałem Robertsona, który Martínez odbił w taki sposób, że spadła ona przed Salahem, który wbił ją do pustej bramki. The Reds nie odpuścili i rzucili się w poszukiwaniu gola dającego prowadzenie, ale to niespodziewanie goście trafili w słupek po dobrym zachowaniu Watskina i sytuacyjnym uderzeniu Trezegueta.

Od tej sytuacji do końca mecz był bardziej rwany i żadna ze stron nie tworzyła sobie klarownych sytuacji. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, ostatni zryw gospodarzy przyniósł im zwycięskiego gola. Martínez obronił pierwszą świetną sytuację Thiago, ale wybita piłka trafiła na skraj pola karnego do Alexandra-Arnolda, który po przyjęciu przymierzył po długim słupku i nie dał szans golkiperowi rywali.

REKLAMA
REKLAMA

Liverpool 2:1 Aston Villa
0:1 Watkins 43' (asysta: McGinn)
1:1 Salah 57'
1:1 Alexander-Arnold 90'

Liverpool FC: Alisson; Alexander-Arnold, Phillips, Kabak (89', Shaqiri), Robertson; Fabinho, Milner, Wijnaldum (70', Thiago); Jota, Salah i Firmino (75', Mané)
Aston Villa: Martínez; Cash, Konsa, Mings, Targett; Nakamba (67', Barkley), Luiz; Traoré (68', El-Ghazi), McGinn, Trezeguet (82', Ramsey); Watkins.

Kontuzjowani w Liverpoolu: Kelleher; Gómez, Van Dijk, Matip, Jones, Henderson oraz Origi.

Sytuację Liverpoolu w tabeli najlepiej zobrazuje poniższa grafika. Była to pierwsza wygrana na Anfield od grudnia i przełamanie serii 8 spotkań bez zwycięstwa u siebie (2 remisy i 6 porażek). Warto podkreślić, że ekipa Kloppa z Lipskiem w 1/8 finału Ligi Mistrzów wygrała w domowym starciu w Budapeszcie.

Article photo

Rewanż 1/4 finału Ligi Mistrzów między Liverpoolem a Realem Madryt (pierwszy mecz 1:3) odbędzie się w środę 14 kwietnia o godzinie 21:00.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA