To była wielka noc Viníciusa, któremu przeznaczenie w końcu wynagrodziło roztrwonioną wiarę i niezłomny charakter, dlatego jego wyczekiwany dublet w pełni zasługuje na znalezienie się w centrum uwagi. Jednak prawdziwy recital, olśniewający pokaz precyzji i władzy, jakim Toni Kroos rządził w meczu, powinien zostać podzielony na 45 2-minutowych filmików, które trzeba wrzucić w sieć, by stały się viralem. Co za wspaniały piłkarz!
Ze swojego podestu w samym środku pola bitwy zaprezentował swój potężny repertuar z inteligencją, spokojem, subtelnością, elegancją i 40-metrowymi podaniami, jak te posłane na klatkę Viníciusa przy pierwszym golu. Z chirurgiczną precyzją karał niedbały pressing Liverpoolu, posyłając z milimetrową dokładnością piłki za plecy wysoko ustawionej defensywy Anglików „na nos” Viniego, Benzemy czy Asensio. Po raz kolejny Real Madryt zaczął wygrywać bitwę dzięki inteligencji swojego niemieckiego marszałka, który w każdym momencie wiedział, co chce zrobić, gdzie i jak.
Prawdopodobnie starcie z Liverpoolem było jednym z najlepszych meczów w najlepszym sezonie być może najlepszego środkowego pomocnika świata. Jego profesura, dominacja w polu i czytanie gry przyćmiewają rywali, którzy chwilami wydają się jego uczniami. Tak jak kiedyś z Cristiano, aż strach myśleć, jak będzie wyglądało życie w Realu Madryt, kiedy nie będzie tu już ani Kroosa, ani Modricia. Obaj ci piłkarze do spółki z Casemiro tworzą najlepszy środek pola w historii Realu Madryt.
Komentarze (59)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się