– Transfer do Realu? Byłem dogadany z Realem Madryt. Wszystko było praktycznie klepnięte. Zadzwonili do mnie i powiedzieli, że jeśli odejdzie Drenthe, to Real mnie sprowadzi, ale z powodu pewnych okoliczności nie wyszło i nie spełniłem tego marzenia. Rozmawiałem całymi tygodniami z Mijatoviciem, który był wtedy dyrektorem sportowym. Powiedział, że śledzą mnie od dłuższego czasu i chcą mnie ściągnąć. Zabrakło niewiele, by to zamknąć.
– To prawda, że wtedy prezesem Sevilli był Del Nido, który był trudny w tego typu operacjach, ale chodziło o to, że oni potrzebowali odejścia Drenthe, by zapłacić za mój transfer, jednak to się nie udało. Czekałem do ostatniego dnia okienka. Czułem się dobrze w Sevilli, ale prawdą jest, że zrobienie tego małego kroczku, by przejść to największego klubu, to coś, czego zabrakło mi w karierze.
– Sergio Ramos? Mimo że był krótko w pierwszej drużynie Sevilli, to Sergio Ramos zawsze pokazywał, jak wielkim jest piłkarzem. Z Sevillą nie wyszło dobrze z powodu transferu i wszystkiego, o czym później mówiono, ale on dawał z siebie wszystko dla tego klubu. Po jego osobowości można było dostrzec, że będzie liderem i ikoną. To wychowanek, który zawsze bronił Sevilli i wiem, że to jego ukochana drużyna.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się