– Najbliższe wybory? Zawsze marzy się o zostaniu prezesem Realu Madryt, ale nie zdecydowałem jeszcze o zaprezentowaniu kandydatury. Prawdę mówiąc, nie sądzę, by to nawet był właściwy moment, by robić wybory. Sytuacja ekonomiczna klubu musi być dramatyczna.
– Wysokie wymagania, by zgłosić kandydaturę? [minimum 20 lat bycia socio – dop. red.] Chciałbym, aby ktoś mi wyjaśnił, dlaczego do zgłoszenia kandydatury wymagane jest bycie socio przez tyle lat? Na koniec wszyscy powinni mieć takie same szanse. Im więcej ludzi wystartuje do wyborów, tym lepiej.
– Wydatki na transfery? To nie jest czas na bitwy i walkę o transfery zawodników, ponieważ na koniec kupuje ich Real Madryt. Florentino Pérez nie zapłacił nawet za kawę ze swoich pieniędzy, za wszystko płaci Real. Tak samo, kiedy byłem ja, za wszystko płaci klub, zarówno za transfery, jak i każde inne wydatki. Nie sądzę, by to był właściwy moment, by zwiększać wydatki, ponieważ sytuacja ekonomiczna jest dramatyczna.
– Przedłużenie kontraktu z Ramosem? Przypadek Ramosa jest szczególny i Real musi być konsekwentny w stosunku do ludzi, którzy poświęcili mu swoje życie. Takie rzeczy trzeba nagradzać i traktować je ze szczególną troską.
– Moje słowa o tym, że zlejemy Liverpool w Lidze Mistrzów? [W 2009 roku Real Madryt przegrał dwumecz z Anglikami 5:0 – dop. red.] Nigdy nie żałowałem słów o laniu, to nic złego. Inną sprawą jest to, jak zrozumieli to ludzie.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się