Menu
/ as.com

Królewscy poznali cenę za Hålanda

Foto: Królewscy poznali cenę za Hålanda
Fot. Getty Images

Borussia Dortmund wyceniła Erlinga Hålanda na 180 milionów euro. Cena ta ma odstraszyć potencjalnych chętnych do sprowadzenia Norwega, ale niemiecki klub nie wyklucza sprzedania swojej największej gwiazdy.

Kluby zainteresowane sprowadzeniem Erlinga Hålanda znają już kwotę, jaką będą musiały zapłacić za norweskiego napastnika. Według doniesień ESPN Borussia Dortmund oczekuje dostać za swoją gwiazdę 180 milionów euro. W Niemczech liczą, że zawodnik nie zmieni klubu tego lata. BVB zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji finansowej innych dużych zespołów, a tak wysoka cena ma odstraszyć potencjalnych chętnych do zakontraktowania atakującego.

Drużyna z Dortmundu jest świadoma, że w obecnej sytuacji żaden klub nie może sobie pozwolić na wydanie takich pieniędzy za piłkarza i planuje zatrzymać Hålanda przynajmniej do końca przyszłego sezonu. Norweg podpisał kontrakt z ekipą z Signal Iduna Park w styczniu 2020 roku. Podczas przeprowadzenia całej operacji jego agent, Mino Raiola, zawarł słowne porozumienie z działaczami, na mocy którego klub ma ułatwić odejście zawodnika w 2022 roku, jeśli wpłynie zadowalająca oferta. Według informacji Asa układ ten nie jest określony w kontrakcie piłkarza i mówimy tutaj o „dżentelmeńskiej” umowie.

W BVB nie chcą pozbywać się swojej największej gwiazdy, ale zarząd jest otwarty na negocjacje, jeśli dostanie propozycję w okolicach wspomnianej kwoty. Sytuacja finansowa zarówno Borussii, jak i innych dużych klubów europejskich jest trudna, a wszystkiemu winna jest pandemia. 180 milionów euro byłoby potężnym zastrzykiem gotówki dla niemieckiego zespołu, a Hans-Joachim Watzke nie przekreśla definitywnie możliwości sprzedania Hålanda. „W środku pandemii ja już niczego nie wykluczam. Jednak to nie jest koniecznie nadrzędny cel. Najważniejsza jest równowaga finansowa: chcemy mieć silny zespół na boisku i jednocześnie mieć stabilizację finansową. Jeśli będziemy w następnym sezonie dalej grać bez kibiców, bez wątpienia będziemy musieli pomyśleć o sprzedaży jakiegoś gracza. Proszenie o kredyt w bankach tylko po to, by nie sprzedać piłkarza, nie będzie drogą, jaką obierzemy”, skomentował na początku marca całą sytuację dyrektor generalny klubu z Signal Iduna Park.

Największym problemem niemieckiej ekipy jest niewiadoma w kontekście występów w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Drużyna prowadzona przez Edina Terzicia jest obecnie na piątym miejscy w tabeli Bundesligi i do czwartego Eintrachtu Frankfurt traci cztery punkty. Brak awansu do Champions League mocno odbiłby się na finansach BVB, ponieważ występ w tych rozgrywkach gwarantuje co najmniej 40 milionów euro zysku. W Lidze Europy ta kwota to już tylko trochę ponad 6 milionów.

Jeśli Borussia Dortmund sprzeda tego lata Hålanda za oczekiwaną kwotę, transfer ten może okazać się jeszcze droższą operacją niż odejście Kyliana Mbappé z PSG. Kontrakt piłkarza z paryskim klubem kończy się latem 2022 roku i drużyna ze stolicy Francji nie może pozwolić sobie na odejście swojej największej gwiazdy za darmo. W przypadku braku porozumienia z zawodnikiem w kwestii nowej umowy, klub będzie zmuszony do sprzedania atakującego po zakończeniu obecnego sezonu, a cena za Mbappé oscylowałaby w granicach 150 milionów euro.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!