Jaki to był mecz?
Błąd przy golu na 1:0 wywołuje ogromną wściekłość, ponieważ graliśmy tak, jak sobie zakładaliśmy. Mogliśmy zacząć naciskać w drugiej połowie, i tak potrzebowaliśmy dwóch bramek, ale gol na 2:0 podciął nam skrzydła.
Z Zapatą byłoby inaczej? Czułeś się osamotniony?
Nie, zawsze miałem kogoś z boku, nie czułem się osamotniony. Dziś wykonywałem inną pracę w porównaniu z meczami, w których gramy dwójką napastników, ale nie sądzę, że wiele by się zmieniło.
Czym zaimponowali ci zawodnicy Realu Madryt?
Bez wątpienia zdolnością do dobrej gry nawet wtedy, kiedy naciskaliśmy. Potrafili z łatwością wychodzić spod pressingu. To coś, co zapada w pamięć, tak samo jak ich spokój z piłką, mimo że grali dwumecz, w którym ewentualna porażka oznaczałaby dla nich olbrzymie problemy. W Calcio praktycznie nigdy nie widzisz piłkarzy z taką jakością.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się