REKLAMA
REKLAMA

Koke: Byliśmy lepsi

Koke udzielił wywiadu z murawy dla telewizji Movistar+ po remisowych Derbach Madrytu na Wanda Metropolitano. Przedstawiamy zapis rozmowy z kapitanem Atleti.
REKLAMA
REKLAMA
Koke: Byliśmy lepsi
Fot. Getty Images

Macie odczucie, że to wam uciekły dwa punkty?
Oczywiście. Byliśmy od nich lepsi. Gdybyśmy byli bardziej skuteczni pod bramką w drugiej połowie, to zamknęlibyśmy mecz. Wiemy, jaki poziom prezentuje Realu Madryt, to jedna z najlepszych drużyn na świecie i w każdej sytuacji mogą ci strzelić gola, tak jak miało to miejsce w tej sytuacji praktycznie pod koniec spotkania.

Wcześniej musiał ratować was Oblak. Byliście już trochę zmęczeni, spuściliście z tonu?
Nie, nie, weszli świeży zawodnicy i drużyna starała się napierać do przodu. Tak jak już mówiłem, w drugiej połowie mieliśmy okazje, by zabić mecz, tak się nie stało, ale graliśmy z wielkim przeciwnikiem, który ma z przodu ogromny potencjał, by zdobywać bramki. 

REKLAMA
REKLAMA

Wciąż nie potraficie wygrać derbów z Realem na tym stadionie.
Cóż, to prawda, nie wygraliśmy jeszcze z nimi tu, ale to futbol. Też gramy tu dość krótko, nie graliśmy z nimi wielu meczów i z pewnością będzie jeszcze okazja z nimi wygrać

Chciałem cię zapytać o tę rękę Felipe, po której domagano się karnego, którą Hernández Hernández sprawdzał na monitorze, ale której nie gwizdnął. Jakie są twoje przemyślenia wobec tego, jak to się zmienia w ostatnich latach i wciąż nie potrafimy zinterpretować tego, kiedy jest ręka, a kiedy jej nie ma.
Nie wytłumaczę tego lepiej niż sędziowie. Jestem nikim, by to oceniać. Z mojej perspektywy powiedziałbym, że nie ma ręki, z innej perspektywy powiedzieliby, że ręka jest. Na koniec to zawsze będzie dyskusyjne i nigdy nie dowiemy się, kiedy się skończy, jeśli w ogóle się skończy. Dobrze, że sędzia nie musi tego nikomu tłumaczyć. 

Dystans się skraca, ale macie szansę w środę. Jak widzisz teraz walkę o mistrzostwo, kiedy przed kilkoma tygodniami Atleti było wielkim i niemal jedynym kandydatem do mistrzostwa, a teraz margines się zmniejsza.
Cóż, wy to ciągle mówiliście, ale prawdą jest, że mieliśmy przewagę. Ale mówiliście, że w lidze jest po wszystkim, że to, że tamto... Koniec będzie, jak skończy się sezon. My żyjemy z dnia na dzień, musimy koncentrować się, tak jak powiedziałeś, na środowym meczu, gdzie możemy zapunktować, a nasi rywale nie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (12)

REKLAMA