Koszykarze Realu Madryt nie mają czasu na odpoczynek. Niecałe 48 godzin po zwycięstwie z Žalgirisem na własnym parkiecie będą podejmować drużynę San Pablo Burgos. Wiadomo, że w tym meczu nie zagra Llull, który przeszedł artroskopię kolana, oraz Rudy. Wątpliwy jest również występ Taylora, który uraz ma już za sobą, ale z pewnością Pablo Laso nie będzie chciał podejmować zbędnego ryzyka. Pozostali zawodnicy są do dyspozycji trenera.
San Pablo Burgos ostatni mecz rozgrywało 11 lutego. Odpadło wtedy w ćwierćfinale Pucharu Króla, a następnie była przerwa na mecze reprezentacji. Dla porównania Real Madryt w tym okresie rozegrał cztery spotkania. Blancos mają zatem powody, by narzekać na zmęczenie. Burgos rozgrywa, jak do tej pory, znakomity sezon. W Lidze Endesa zajmuje szóste miejsce i ma sporą przewagę nad zespołami spoza strefy play-offów. W Lidze Mistrzów, gdzie broni tytułu, pewnie awansował do kolejnej fazy. Wreszcie kilkanaście dni temu sięgnął po Puchar Interkontynentalny, pokonując argentyński zespół Quimsa.
Real Madryt przechodzi przez trudny okres z powodu kontuzji. Drużyna podniosła się jednak po bolesnych porażkach z Barceloną i Valencią. Udało się wygrać ważny mecz w Eurolidze, a teraz czas na powrót do rywalizacji na krajowym podwórku. Niezależnie od rozstrzygnięcia dzisiejszego spotkania, Królewscy pozostaną na pozycji lidera. Burgos jest natomiast pewny utrzymania szóstej pozycji, ale może wyprzedzić Valencię, jeśli wygra w Madrycie.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 20:45. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na nSporcie+.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się