– Drużyna potrafi cierpieć w wielu momentach tych wymagających rozgrywek. Terminarz jest napięty, ponieważ po niecałych 48 godzinach zmierzymy się z rywalem, który walczy o udział w play-offach. Burgos ma za sobą bardzo dobrą passę i zdobycie Pucharu Interkontynentalnego. Brali też udział w Pucharze Króla.
– To wymagający mecz, ale drużyna była w stanie szybko zregenerować się po wysiłku. My zawsze darzymy rywali szacunkiem. W lidze mamy dobrą passę zwycięstw, jednak wiemy, że przed nami jeszcze długa droga, a dzisiejszy rywal jest trudny.
– Po Pucharze Króla zmieniliśmy czip i mogliśmy trochę odpocząć i trenować. Dla nas powrót do wspólnej pracy był ważny. W meczu z Žalgirisem zespół zostawił po sobie bardzo dobre wrażenie, jeśli chodzi o wykonaną pracę. Tamto spotkanie dobrze odzwierciedlało naszą pracę.
– Na pewno zabraknie Llulla, Randolpha i Rudy’ego. Występ Taylora do końca będzie stało pod znakiem zapytania. Jest jednak z nami Tristan Vukčević. Ostateczną decyzję podejmiemy w ostatniej chwili.
– Burgos to bardzo agresywna drużyna po obu stronach boiska. W defensywie mają silnych zawodników, którzy bardzo dobrze zbierają i odzyskują piłki. Bronią jako zespół i szybko przechodzą do ataku. W ofensywie jest podobnie. To zespół bardzo agresywny, który ma łatwość zdobywania punktów, umiejętność unikania zasłon i gry pod koszem. Dobry sezon w ich wykonaniu nie jest niespodzianką, ponieważ dla mnie to bardzo dobra, równoważona i zorganizowana drużyna. Praca, jaką wykonuje tam Peñarroya, jest dobrze widoczna.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się