Tak jednak jest. Liczby nie kłamią. Po 20 kolejkach Królewscy wywalczyli zaledwie dwie jedenastki (gorsze są tylko Cádiz – 0, i Huesca – 1), podczas gdy przeciwko nim gwizdnięto aż siedem (najwięcej wraz z Betisem). Tendencja zaczęła stawać się coraz bardziej niekorzystna po październikowym Klasyku. Po interwencji VAR-u arbiter podyktował karnego za pociągnięcie koszulki Ramosa przez Lengleta. Szkoleniowiec Barcelony, Ronald Koeman, po spotkaniu mocno krytykował tę decyzję. Jeśli Holender próbował w ten sposób coś zmienić, to prawdopodobnie mu się udało. Od tamtej pory statystyki Realu pod tym względem są zatrważające.
Real Madryt od ponad trzech miesięcy nie miał bowiem okazji ani razu uderzać z wapna. Osiem razy za to był w ten sposób karany (siedmiokrotnie w lidze i raz w Superpucharze Hiszpanii). W Walencji doszło do prawdziwej kulminacji – przeciwko Los Blancos podyktowano trzy rzuty karne. Było to zdarzenie naprawdę niespotykane. W tym samym czasie Barcelona otrzymała pięć jedenastek na korzyść i jedną przeciwko.
Liderami pod względem ogólnego bilansu są Atlético (+5) oraz Alavés. Minimalnie gorszym stosunkiem jedenastek (+4) pochwalić się może Real Sociedad. Za plecami Basków czają się natomiast Barcelona (+3) i Villarreal. Real Madryt plasuje się na samym końcu z bilansem -5.
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się