– Wszystko będzie zależeć od najbliższych 2-3 tygodni. Jeśli w lutym wzrośnie poziom zaszczepionych i spadnie poziom zarażonych, to możliwe, że w kwietniu czy maju będziemy mogli wejść na stadiony.
– Koniec tego tunelu dla futbolu nadchodzi wraz ze szczepionką. Mamy nadzieję, że wyjście z niego będzie jak najszybsze, chociaż obecnie jest nam trudniej niż na przykład w czerwcu przy wznowieniu poprzedniego sezonu. Musieliśmy zmienić nasze protokoły i wzmożyć kontrole. Nasz protokół jest bardzo skomplikowany po to, by uniknąć zawieszania meczów. Na dzisiaj w Primerze nie odwołaliśmy żadnego spotkania. Dzisiaj kluby testują graczy praktycznie codziennie.
– Wpływ kryzysu ciągle liczymy w milionach, a największy jest dla największych klubów, które zarabiają najwięcej z tytułu biletów i wykorzystania stadionów. Jednak gdy wróci normalność, te ekipy wrócą na prostą. Dużo mówi się teraz o Barcelonie, ale Deloitte pokazał, że to klub z największymi przychodami na świecie. Gdy ponownie przebiją granicę miliarda euro przychodów, to wrócą może nie do normalnej sytuacji, ale nie będzie już tak alarmująca. Mnie najbardziej martwi jej sytuacja instytucjonalna i ciągły brak prezesa, który mógłby podjąć ważne decyzje finansowe.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.