Filip Kostić grał z Joviciem w Eintrachcie w sezonie 2018/19, gdy na wypożyczeniu do tego klubu w 46 meczach strzelił 10 goli i zaliczył 13 asyst. Następnie został wykupiony przez ekipę z Frankfurtu latem 2019 roku, gdy Jović odszedł do Realu Madryt. W rozgrywkach 2019/20 zaliczył 12 goli i 18 asyst, ale w tym sezonie pierwszą bramkę zdobył dopiero tydzień temu w starciu z Arminią, mając wcześniej problemy dyscyplinarne i fizyczne.
BILD stwierdza, że para, którą określa „rozdzielonymi bliźniakami”, tęskniła za sobą i po powrocie Jovicia do Frankfurtu jego rodak znowu trafił do siatki, zapominając o kontuzjach, złej formie i kryzysie. Kostić z tej okazji wypowiedział się dla tego dziennika, komentując między innymi powrót Jovicia.
– Rozmawialiśmy często przez telefon po naszych meczach. Zawsze mogłeś dostrzec, że Luka cały czas miał w sercu Eintracht. Oczywiście, że jestem bardzo szczęśliwy, że wrócił – mówi Serb.
– Nazywa się nas rozdzielonymi bliźniakami? Wcześniej często chodziliśmy razem do restauracji i robiliśmy razem różne takie rzeczy. Teraz spędzamy razem większość czasu przy okazji śniadań na stadionie, treningów czy na siłowni.
– Mogę powiedzieć, że rozumiemy się na ślepo i nie musimy sobie za wiele mówić. Wiem, w jakie miejsca wbiega Luka i gdzie trzeba zagrać mu piłkę. To topowy napastnik, jeden z najlepszych, z jakimi grałem. Luka jest niebezpieczny w polu karnym i ma świetne wykończenie oraz bardzo dobry timing w grze głową. Jednak André Silva to też wyjątkowy napastnik, z którym świetnie się gra.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się