Sergio Ramos nie zagra w dzisiejszym meczu z Levante. Jest to tym samym dziesiąty przypadek w obecnym sezonie, w którym kapitana zabrakło na liście powołanych. Jak do tej pory, z powodu różnego rodzaju dolegliwości fizycznych przegapił w sumie dziewięć spotkań. Los chciał, że akurat teraz na kilka miesięcy przed końcem swojego kontraktu i w trakcie przeciągających się negocjacji z klubem pauzuje częściej niż zwykle – nie zagrał w 1/3 wszystkich 27 meczów, jakie mają na ten moment za sobą Królewscy.
Liczby te zwracają na siebie jeszcze większą uwagę, gdy porównamy je do poprzednich lat. Wystarczy wspomnieć, że w poprzednim sezonie hiszpański stoper z powodu kontuzji przegapił zaledwie dwa mecze – z Sevillą na Santiago Bernabéu i z Unionistas w Copa del Rey. Częściej pauzował z powodu zawieszeń niż różnego rodzaju problemów zdrowotnych – w sumie cztery przymusowe absencje.
Pod koniec sezonu 2018/19 Ramos przegapił siedem meczów z powodu problemów mięśniowych w lewej łydce – ten uraz nie pozwolił mu wrócić na boisko w sumie przez 48 dni. Ponadto powołania od trenera nie otrzymał jednocześnie pięć razy, a trzy mecze przegapił z powodu zawieszenia. Sezon 2017/18 to dziewięć absencji spowodowanych kontuzjami. Ta najboleśniejsza dotyczyła urazu nosa, jakiego nabawił się w starciu z Atlético Madryt.
Pierwszy pełny sezon z Zinédine'em Zidane'em na ławce trenerskiej (2016/17) to również dziewięć absencji kapitana spowodowanych problemami zdrowotnymi. Dokładnie tyle samo, ile zgromadził na półmetku obecnego sezonu. Już dzisiaj przy okazji meczu z Levante wynik ten zostanie jednak „pobity”.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się