Justicia nie był obecny na stadionie z powodu przechodzenia przez zarażenie koronawirusem. W rozmowie stwierdził jednak, że nie mógł dostać lepszego zastrzyku energii od swoich zawodników, którzy na co dzień występują w Segundzie B, trzecim poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii.
– Nasz budżet to trochę ponad 700 tysięcy euro – odpowiedział wprost Hiszpan zapytany o środki klubu na ten sezon. Na łączach obecny był także Juanan, strzelec zwycięskiego gola. Obaj panowie potwierdzili, że premia za występ w Pucharze Króla nie była domknięta i po takim sukcesie trzeba będzie ją renegocjować.
Media oczywiście zaczęły porównywać to do możliwości finansowych Realu Madryt, którego zatwierdzony budżet na ten sezon przekracza 600 milionów euro, a przed wybuchem pandemii planowany był na poziomie ponad 900 milionów euro.
Lepiej na wyobraźnię działa jednak porównanie budżetu trzecioligowca z pensjami piłkarzy Realu Madryt. Obecni wczoraj na boisku Eden Hazard, Toni Kroos, Marcelo czy Karim Benzema zarabiają więcej miesięcznie do ręki niż Alcoyano ma na przetrwanie przez cały rok. Jeśli chodzi o pensje brutto, każdy piłkarz z pierwszego zespołu otrzymuje rocznie więcej pieniędzy w ramach wypłaty netto niż 700 tysięcy euro.
Dla zobrazowania skali sytuacji, najniższy poziom płacowy w pierwszej drużynie Los Blancos to 2 miliony euro netto rocznie, czyli około 4 milionów euro brutto. Alcoyano nie pokryłoby swoim całym budżetem półrocznej pensji najgorzej zarabiającego zawodnika Realu Madryt.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się