– Sytuacja z lotem do Pampeluny? Zabolała mnie wersja, jaką przekazał Real Madryt. W piątek po południu rozmawiałem z jego dyrektorem generalnym więcej niż 14 razy. Powiedziałem, że jeśli widzi u swoich chłopaków nerwy, to lepiej niech wrócą do ośrodka i spróbują polecieć następnego dnia. Odpowiedział, że tego nie zrobią.
– Jeśli AENA (menadżer nawigacji lotniczej w Hiszpanii i Saharze Zachodniej) stwierdziłaby, że nie ma szans na wylot, Real Madryt nie ruszyłby. Ostateczną decyzję o podróży podjął Real Madryt.
– Skargi Zidane'a? Nie wiem, jakie informacje miał Zidane przed wyjazdem na mecz. Widziałem tyle wymówek, które mieli trenerzy, gdy nie poszło im dobrze w meczu, że to po prostu kolejna z nich.
– Czy rozmawiałem z Florentino Pérezem? Nie, wolałem zaczekać, ale szczerze, zadzwonię do niego, bo absolutnie nie jestem zadowolony z tego, co działo się za kulisami.
– Piłkarze Getafe pchający auta, jakie po nich wysłano, by dotarli na zgrupowanie i rozegrali mecz? Wydaje się, jakby cała drużyna Getafe pchała swoje samochody, a po prostu w jednym aucie pękły łańcuchy. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego.
– Podsumowanie jest takie, że nikogo nie naraziliśmy na niebezpieczeństwo.
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.