Królewscy od poniedziałku przebywają w Maladze, gdzie trenują i przygotowują się do czwartkowego półfinału z Athletikiem. Z kolei w Madrycie życie powoli wraca do normy, a w najbliższą sobotę Rayo Vallecano zmierzy się z Elche w 1/16 finału Pucharu Króla. Los Blancos zgodzili się więc, żeby drużyna z Vallecas mogła przygotowywać się do swojego meczu w… Valdebebas.
To ładny gest ze strony Realu Madryt, ponieważ Rayo cały czas nie uporało się ze skutkami mrozów i problemów, jakie przysporzyła Filomena. Los Franjirrojos nadal mają kłopot z doprowadzeniem do ładu swojego miejsca treningowego, gdzie murawa nie pozwala na normalną pracę i jest pokryta śniegiem. Pracownicy drugoligowego klubu nie mogli jeszcze doprowadzić boisk do stanu używalności.
Już w ostatnią sobotę Rayo nie mogło rozegrać ligowego meczu z Mirandés, ponieważ nie mogło wydostać się ze stolicy Hiszpanii. Zawodnicy próbowali dostać się na spotkanie autobusem, który zakopał się w śniegu na autostradzie. Rayo musiało więc wracać do Madrytu, a mecz został przełożony na inny termin. Obfite opady nie pozwoliły też im teraz na to, by móc w normalny sposób przygotowywać się do pucharowego starcia z Elche.
Od dzisiaj piłkarze Rayo trenują na murawie Valdebebas i na siłowni, ale to nie koniec ich problemów, ponieważ część graczy przebywa na kwarantannie lub jest zarażonych koronawirusem.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się