Po porażce z Olimpią Milano koszykarze mieli wolny weekend. Rzadko się to zdarza, lecz do takiego rozwoju wydarzeń doprowadził oczywiście koronawirus, który wyłączył z gry zespół UCAM Murcia. Królewscy mogli dzięki temu w spokoju zregenerować się po trudnym spotkaniu i przygotować się do starcia z Crveną zvezdą. W tym czasie z drużyną mógł się nieco zgrać Alex Tyus, który w zeszłym tygodniu dołączył do treningów i zaliczył debiut w rywalizacji z mediolańczykami.
Dzisiaj do Madrytu przyjeżdża drużyna Crvenej zvezdy. Serbowie w tym momencie są bliżej dołu tabeli niż miejsc dających udział w play-offach. Słaba gra w Eurolidze oraz porażki w Lidze ABA sprawiły, że doszło tam do zmiany na stanowisku trenera. Sašę Obradovicia zastąpił Dejan Radonjić. Nowy szkoleniowiec zaliczył na początek wysoką porażkę z Igokeą, ale później poprowadził Crvenę do zwycięstwa w Eurolidze z Panathinaikosem. W zeszłym tygodniu gracze z Belgradu byli o krok od pokonania Fenerbahçe, lecz zwycięstwo wymknęło im się z rąk w ostatnich minutach rywalizacji.
Real Madryt przystępuje do meczu z Crveną zvezdą w roli zdecydowanego faworyta, jednak Królewscy muszą zachować czujność. Z jednej strony rywale osiągają ostatnio dobre wyniki, a do tego trzeba pamiętać o pierwszym spotkaniu obu zespołów. W Belgradzie Blancos przegrywali już nawet 11 punktami i musieli gonić wynik w drugiej połowie. Udało się to, jednak kosztowało drużynę sporo wysiłku.
Po ostatniej porażce Real Madryt spadł na trzecie miejsce w tabeli. Żeby myśleć o powrocie na drugą pozycję czy walkę o fotel lidera potrzebne są zwycięstwa w meczach u siebie, bo na wyjazdach gra się jeszcze trudniej. Mimo sporej różnicy miejsc i liczby zwycięstw spotkanie z Crveną zvezdą wcale nie będzie łatwe.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 21:00. Żadna polska telewizja nie pokaże transmisji z tego spotkania.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się