Wczoraj zawodnicy Realu Madryt wrócili do treningów w Valdebebas, gdzie rozpoczęli przygotowania do sobotniego spotkania z Osasuną na El Sadar. Zrobili to po dwóch dniach odpoczynku, jakie dostali od trenera po tym, gdy pokonali w zeszłą sobotę Celtę Vigo. Na murawie nie pojawił się jednak Dani Carvajal, mimo że klub nie wydał w jego sprawie żadnego komunikatu.
Po zakończeniu meczu z Celtą Zinédine Zidane przyznał jednak, że boczny obrońca zszedł wcześniej z boiska, ponieważ odczuwał pewien dyskomfort, choć nikt do tej pory nie wie, co tak naprawdę mu dolegało. Przy okazji Hiszpan zwlekał też z opuszczeniem murawy, za co sędzia ukarał go żółtą kartką, co było jego piątym indywidualnym upomnieniem w tym sezonie ligowym.
Carvajal może więc w spokoju wracać do zdrowia i nie odczuwać presji, że musi wykurować się na mecz z Osasuną, w którym i tak nie będzie mógł wystąpić. Królewscy nie rozgrywają też żadnego spotkania w środku tygodnia, a wychowanek myślami jest już przy Superpucharze Hiszpanii. 14 stycznia Królewscy zmierzą się w półfinale z Athletikiem i celem defensora ma być powrót właśnie na to starcie.
28-latek cały czas czeka też na decyzję Komitetu Rozgrywek, który może uznać, że prawy obrońca wymusił żółtą kartkę, a za to może spotkać go dodatkowa kara. Carvajal mógłby zostać zawieszony na jeszcze jeden ligowy mecz, który Los Blancos rozegrają z Deportivo Alavés. Ewentualna kara nie wpływa jednak na jego występy w półfinale i ewentualnym finale Superpuchar Hiszpanii.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się