„Real Madryt doszedł do porozumienia z Alexem Tyusem, centrem Galatasarayu. Zawodnik zwiąże się z klubem do końca tego sezonu”, poinformowali Królewscy w lakonicznym komunikacie, który ukazał się na oficjalnej stronie. Negocjacje nie były skomplikowane, ponieważ w kontrakcie zawodnika znajdowała się niewielka klauzula, które wynosiła 125 tysięcy dolarów i którą wpłacił sam gracz.
Amerykanin już w grudniu rozwiązał kontrakt z tureckim klubem, a wczoraj przeszedł badania medyczne w stolicy Hiszpanii, więc jego transfer do Realu był kwestią czasu. 32-letni koszykarz ma zastąpić w zespole Anthony'ego Randolpha, który w ubiegłym roku nabawił się poważnej kontuzji. Zawodnik w spotkaniu z Olympiakosem całkowicie zerwał ścięgno Achillesa w lewej nodze i do gry będzie mógł wrócić za osiem lub nawet dziesięć miesięcy.
Królewscy poszukiwali zawodnika, który zna Euroligę, nie jest drogi i najlepiej, żeby posiadał odpowiedni paszport. Tyus spełnia te warunki, ponieważ dysponuje izraelskim paszportem. Urodził się Saint Louis w 1988 roku, ale nie dostał się do NBA. W 2011 roku przeniósł się do Izraela. Po roku gry trafił do Pallacanestro Cantù i po raz pierwszy wystąpił w Eurolidze. Kolejnym krokiem był kontrakt z Maccabi Tel Awiw, gdzie bardzo się rozwinął i pomógł drużynie w zdobyciu Euroligi w 2014 roku oraz mistrzostwa Izraela.
Po grze w Maccabi Tyus na sezon 2015/16 trafił do Efesu, a następnie do Galatasarayu. Tam również grał tylko rok i wrócił do Maccabi na dwa sezony. Dorzucił do kolekcji kolejne dwa mistrzostwa Izraela. Po tych sukcesach przeniósł się do Rosji, by grać dla Unicsa Kazań. Wreszcie 4 listopada 2020 roku wrócił do Galatasarayu.
Tyus może grać jako silny skrzydłowy, ale również występować w roli środkowego. To pozwoli odciążyć nieco Tavaresa. Królewscy szukali właśnie gracza o takim profilu. Tyus ma odpowiedni paszport, doświadczenie, ponieważ w Eurolidze rozegrał 176 meczów, a do tego nie kosztował zbyt dużo.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się