– W tym sezonie więcej klubów poza Realem i Barceloną walczy o mistrzostwo? Tak, liga jest piękna i bardzo trudna. Widzimy, że jeśli nie grasz na 100%, każda ekipa może cię zranić. W tych miesiącach mieliśmy bardzo skomplikowane spotkania, a Real i Barcelona gubiły punkty, jakich nie gubiły w poprzednich sezonach. Nasza filozofia jest zawsze tak sama, iść od meczu do meczu i dzięki niej idzie nam świetnie. Uważam, że zespół dobrze pracuje, rozgrywa dobre mecze i notuje dobre wyniki. Mamy nadzieję, że dobrze zakończymy ten rok, a w następnym roku utrzymamy tę serię.
– Rozgrywki są teraz bardziej konkurencyjne, bo wszystkie kluby wykonują wielką pracę. Każdy stawia ci bardzo trudne warunki i cała ta konkurencyjność sprawia, że nie możesz się rozluźnić ani na moment. Do tego w tym sezonie przy tylu spotkaniach granych po sobie trzeba uważać na szczegóły, bo odpuścisz w jednym miesiącu i możesz przegrać 6-7 ważnych meczów. Trzeba o tym pamiętać.
– Atlético faworytem do mistrzostwa? Nie znam nikogo, kto wygrał ligę w grudniu. To bardzo długi temat, zostaje wiele meczów, a na górze obok nas jest wiele ekip i gdy rozluźnisz się, zlatujesz w dół tabeli. Może wydarzyć się wszystko i my nie myślimy dalej niż o kolejnym meczu. Ta dynamika jest dla nas dobra, a do końca zostaje bardzo dużo. Jasne jest jednak, że będziemy walczyć o tytuł.
– Liga Mistrzów? Może się udać, ale nie myślimy o tym. To bardzo trudne rozgrywki, gdzie są wielkie drużyny i wielcy zawodnicy. Udało się awansować z grupy i będziemy walczyć do końca, jak robimy to co roku. Jeśli wygralibyśmy tytuł, byłoby to wypełnienie wielkiego celu, ale to coś bardzo odległego, bardzo trudnego i co wychodzi poza granie meczu po meczu.
– Stałem się bardziej kompletnym piłkarzem? Tak, na końcu w tym roku grałem na pozycjach, na jakich nigdy siebie nie wyobrażałem. Grałem jako napastnik, skrzydłowy, mediapunta czy pomocnik i są to dodatkowe opcje, jakie daję trenerowi, by pomóc drużynie. To jest dla mnie bardzo ważne. Grałem na innych pozycjach, ale też wykonałem skok jakościowy, wnosząc do gry rzeczy w ofensywie, których sam u siebie nie znałem. Cieszę się, że pomagam zespołowi na różnych pozycjach.
– Różnice między Atlético a Realem? Jedni grają na biało, a drudzy na czerwono-biało... To dwa wielkie kluby, które w każdym sezonie walczą o te same tytuły. Przeżyłem etap w Realu, a teraz żyję w Atlético. To inni koledzy, trenerzy, kluby... Nie mają ze sobą nic wspólnego. Mogę powiedzieć, że teraz jestem bardzo szczęśliwy w Atlético Madryt. Jesteśmy bardzo zjednoczoną rodziną, grupa jest bardzo zjednoczona i to widać na murawie... Dotyczy to trenerów, piłkarzy, ludzi w klubie, fizjoterapeutów, pracowników przy zespole, ludzi z departamentu prasowego... Wszyscy mamy świetne stosunki i to sprawia, że codzienność jest bardzo pozytywna. Jestem superszczęśliwy z przejścia do Atlético i niczego nie żałuję.
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się