Koszykarzy Realu Madryt czeka trudna i nietypowa podwójna kolejka w Eurolidze. Co prawda oba spotkania będą na wyjeździe, ale udało się uniknąć jednej podróży, ponieważ najpierw na rozkładzie jest Panathinaikos, a następnie Olympiakos. W takiej sytuacji drużyna po prostu zostanie w Grecji do nocy z czwartku na piątek. Celem oczywiście są dwa zwycięstwa, co umożliwiłoby wskoczenie na podium. Możliwy jest nawet awans na pierwsze miejsce, ale to scenariusz, który bierze pod uwagę wiele czynników i jest trudny do spełnienia.
Najpierw Real Madryt zmierzy się z Panathinaikosem. Ten zespół mocno ucierpiał w związku z pandemią i stracił swojego najlepszego gracza, Calathesa, który trafił do Barcelony. Ateńczycy nie potrafią się pozbierać i w Eurolidze spisują się słabo. Mają co prawda jedno zaległe spotkanie, ale i tak znajdują się blisko dołu tabeli z czterema zwycięstwami w dwunastu meczach. W lidze greckiej wygrali wszystkie spotkania, lecz od kiedy wycofał się stamtąd Olympiakos, rywalizacja straciła na atrakcyjności.
W Realu Madryt po kryzysie na początku zmagań w Eurolidze już nie ma śladu. Królewscy odbudowali pozycję i walczą znów o czołowe lokaty. Jednak wyjazdowy bilans ciągle nie przedstawia się korzystnie (2 zwycięstwa, 4 porażki). Ostatni raz na obcym parkiecie Blancos grali w Moskwie i tam musieli uznać wyższość CSKA po emocjonującej końcówce. Panathinaikos to wielka marka, ale w obecnej formie to powinien być dla podopiecznych Pabla Laso łatwy cel, szczególnie że Królewscy mają za sobą serię dziesięciu wygranych z rzędu z Panathinaikosem.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 20:00. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się