REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.05.18, godz. 17:40, Mateo / realmadrid.com

Laso: Chcę pogratulować drużynie wielkiego sezonu w Eurolidze

Fot. Planeta ACB

Trener koszykarzy rozmawiał z dziennikarzami po przegranym półfinale z CSKA. Nie chciał komentować postawy arbitrów i nie miał żadnych pretensji do podopiecznych.

– Trudno mi na gorąco wytłumaczyć przyczyny porażki, ponieważ chciałbym najpierw obejrzeć mecz. Jestem trenerem, który chce patrzeć nieco dalej i skupiać się na tym, co zrobiliśmy dobrze i źle. Byliśmy zmuszeni do dokonywania pewnych dziwnych rotacji, jak w przypadku Ayóna, który dwukrotnie musiał opuścić parkiet, ponieważ krwawił. Nie byliśmy w stanie zagrać najlepszego możliwego meczu w starciu z bardzo utalentowaną drużyną CSKA. Dzisiaj udowodnili, jakie mają możliwości. Musimy wyciągnąć z tego wnioski, żeby lepiej spisywać się w przyszłości.

– Chcę pogratulować mojej drużynie wielkiego sezonu w Eurolidze. Wygraliśmy wiele meczów w sezonie zasadniczym i play-offach, dzięki czemu dotarliśmy do Final Four. To było spotkanie na śmierć i życie, a mierzyliśmy się w wielką drużyną. Jesteśmy zdenerwowani porażką, ale zespół wyszedł po zwycięstwo. Wiele rzeczy zrobiliśmy dobrze, ale były też niektóre wykonywane źle. Teraz trzeba spróbować zmotywować zawodników na ostatni miesiąc, który nam pozostał w Lidze Endesa.

– Kiedy prowadziliśmy, graliśmy dobrze w ofensywie i defensywie. Drużyna miała problem z faulami, ale rotacje były dobre. Rywale są klasowym zespołem i wrócili do gry kluczowymi rzutami, które mogliśmy obronić. Do tego CSKA pewnie wykonywała rzuty osobiste.

– Sędziowanie? Mam swoją opinię w tym temacie, ale byłoby absurdem, gdybym ją wyjawił, nie oglądając meczu. To prawda, że różnica w faulach i rzutach osobistych była duża. Mojego faulu technicznego nie zrozumiałem, bo krzyczałem w kierunku ławki słowa odnośnie Edy’ego. Nie protestowałem, tylko komentowałem aspekty dotyczące drużyny. Krzyknąłem i rzuciłem ręcznikiem w sytuacji, w której nic się nie stało.

– Ja jestem najbardziej wkurzony porażką. Jednak moim obowiązkiem, podobnie jak w przypadku zwycięstw, jest zmiana chipu. Jeśli powiedziałbym, że nic się nie stało, byłoby to absurdalne. Broniliśmy tytułu i mieliśmy okazję do kolejnego zwycięstwa. Naszym obowiązkiem jest teraz jak najszybsze odwrócenie sytuacji. Mamy kolejny mecz w ciągu 48 godzin, a później jeszcze jeden po następnych 48 godzinach. Taki był mój przekaz dla chłopaków.

– Co powiedzieli sędziowie? Że nie mogą cofnąć tej decyzji. Co mogłem zrobić? Protestować dalej, żeby mnie wyrzucili? Nawet pozostali dwaj sędziowie nie mogli jej zrozumieć. Nie przywiązuję jednak do tego wagi. Wszyscy popełniamy błędy. Sędziowie nie potrafili tego wytłumaczyć, ponieważ nie widzieli tej sytuacji.

– Llull? On ma wielkie serce. Z pewnością chciałby zagrać lepiej, ale to były dla niego dwa trudne lata ze względu na kontuzje. Odegrał kluczową rolę przy zdobyciu tytułu w poprzednim sezonie Euroligi i był MVP Superpucharu… On jest bardzo emocjonalny i jestem przekonany, że on najbardziej chciałby wystąpić lepiej.

– Nie mam wrażenia, że mecz nam uciekł. Kiedy prowadziliśmy czternastoma punktami, nie myślałem, że wygraliśmy. Tak samo kiedy przegrywamy czternastoma punktami, nie myślę, że przegraliśmy. Gra w finale Superpucharu i Pucharu Króla dodaje wartości tym zawodnikom. Mam drużynę z ogromnym charakterem i zawsze czuję, że możemy się podnieść, tak jak to zrobiliśmy po Pucharze Króla.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Koszykówka

Komentarze

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama