REKLAMA
REKLAMA

Aktualności+

  • Komentarze (2)

    Vinícius: Ten sezon będzie inny niż dwa ostatnie i wygramy Ligę Mistrzów

    Vinícius udzielił wywiadu klubowym mediom z okazji nowego sezonu Ligi Mistrzów. Przedstawiamy wypowiedzi Brazylijczyka z tej rozmowy.

    REKLAMA
    REKLAMA
    Vinícius: Ten sezon będzie inny niż dwa ostatnie i wygramy Ligę Mistrzów
    Ujęcie z tej rozmowy. (fot. RealMadridTV)

    Opowiedz nam, jak zaczynają się przygotowania do meczu z Interem Mediolan. Jak wyglądają te pierwsze kroki w Valdebebas, te pierwsze treningi?
    Zawsze gdy nadchodzi Liga Mistrzów, jest to coś innego. Jesteśmy przygotowani na ten mecz. To będzie pierwsze spotkanie, ale od razu z wielką drużyną. Musimy dobrze przygotować się mentalnie i technicznie, ponieważ rywal postawi nam wysokie wymagania. Trener już przekazuje nam informacje o sytuacjach, które będą się zdarzać podczas meczu i myślę, że musimy się na tym skupić, bo to jest najważniejsze.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Vini, jeśli powiem ci: „Vini, zaczyna się Liga Mistrzów”, to z czym ci się to kojarzy? Co czujesz?
    Z nadzieją, że przyjdzie 16. Puchar Europy. Jesteśmy na to przygotowani. To nasze rozgrywki, a od dwóch lat nie radzimy sobie w nich dobrze. Naszym pierwszym celem jest znalezienie się w najlepszej ósemce, ale zawsze podchodzimy do Ligi Mistrzów z pewnością siebie i ekscytacją.

    Oglądają nas teraz miliony madridistas na całym świecie. Jak wyjaśniłbyś im wszystkim, jak wygląda dzień przed meczem Ligi Mistrzów, tak ważnym spotkaniem w życiu Viniego? Jak wstajesz rano, co robisz w domu, jak przygotowujesz się w Valdebebas? Do tego praca po powrocie do domu i odpoczynek, który, jak sobie wyobrażam, też jest niezwykle ważny.
    Myślę, że pracujemy tak samo jak w inne dni, ale oczywiście towarzyszy temu inne napięcie przed tymi ważnymi meczami, w których gramy o wszystko. Kibice są gotowi i chcą, żebyśmy zawsze wygrywali Ligę Mistrzów. Obyśmy mogli przygotować się bardzo dobrze, tak jak przygotowywaliśmy się do ostatnich spotkań. Myślę, że dobrze zaczęliśmy sezon, mimo ostatniego meczu, który przegraliśmy. Graliśmy jednak dobrze, stworzyliśmy wiele okazji i to jest najważniejsze. Musimy skupić się na wyniesieniu Realu Madryt na sam szczyt, bo zawsze tego chcemy.

    REKLAMA
    REKLAMA

    A twoja droga w historii Ligi Mistrzów, w historii Realu Madryt, to 82 mecze, 2 tytuły, 2 gole w 2 rozegranych finałach. Aż tyle. Do tego 32 asysty i 34 bramki. Przygotowałem dla ciebie tę pierwszą, chcę ci ją pokazać. To gol przeciwko Brugge z 11 grudnia 2019 roku. Co zostało z tamtego Viníciusa z numerem 25 na plecach w zawodniku, który dziś jest jednym z kapitanów Realu Madryt, ma 2 tytuły, 2 gole w finałach i błyszczy w całej Europie?
    Możliwość gry w Lidze Mistrzów i strzelenia pierwszego gola była marzeniem. Nie wyobrażałem sobie, że zdobędę tyle bramek i będę grał tutaj tak długo. Bycie jednym z kapitanów najważniejszego klubu na świecie w wieku zaledwie 26 lat jest czymś bardzo ważnym dla mnie i mojej rodziny. Pochodzę z bardzo biednego miejsca w Brazylii i dotarłem aż tutaj. Chcę dalej tworzyć historię, bo gra tutaj jest spełnieniem marzeń, a możliwość codziennego przebywania z zawodnikami, z którymi zawsze marzyłem grać, to szansa, którą nie każdy może dostać. Oby przyszły kolejne gole i kolejne triumfy w Lidze Mistrzów dla naszych kibiców. Myślę, że we wtorek będziemy gotowi i na pewno nasza więź z Bernabéu będzie magiczna, jak zawsze.

    Mówiłeś o tym, czym jest Real Madryt, o zdobyciu bramki. Jak wspominasz tamten moment? Kto był pierwszą osobą, o której pomyślałeś po tym golu?
    Myślę, że cała moja rodzina, ponieważ było to coś, o czym zawsze marzyłem. W tamtym okresie strzelałem mniej goli, więc każda bramka była kolejnym krokiem naprzód w mojej karierze. Myślę, że to zdjęcie i ten gol pomogły mi dotrzeć do miejsca, w którym jestem dzisiaj.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Wspominaliśmy wcześniej o 34 golach, które strzeliłeś dla Realu Madryt w Lidze Mistrzów. Podam ci komputer, bo obejrzysz pięć bramek i chcę, żebyś uszeregował je od 1. do 5. miejsca. Ta zabawa ma jednak pewien haczyk: wśród tych pięciu goli nie ma dwóch z finałów, bo rozumiem, Vini, że te trafienia przeciwko Liverpoolowi i Borussii są najważniejsze.
    Tak, one są najważniejsze.

    Zanim obejrzysz pozostałą piątkę, powiedz, jak wspominasz tamte gole.
    Te z finałów? To coś, czego nigdy sobie nie wyobrażałem, ale móc strzelić gola i poprowadzić Real Madryt do tytułu… Myślę, że to były bez wątpienia dwie najważniejsze bramki w moim życiu. Dwa gole, których zdobycie dało mi najwięcej szczęścia, ponieważ to coś, co zapisuje się w historii. Pierwszy gol zawsze jest ważny, ale wielu zawodników zdobywa swoje pierwsze bramki, a niewielu strzela w finałach. Wystąpić w dwóch finałach w największym klubie na świecie to coś, czego ludzie nie zapomną. Ja też nie. Oby było tego jeszcze dużo więcej.

    Zaczynajmy. Obejrzymy te pięć goli i przy każdym musisz powiedzieć, czy przyznajesz mu pierwsze, drugie, trzecie, czwarte czy piąte miejsce.
    Ten przeciwko Benfice może być jednym z najładniejszych, ale myślę, że umieszczę go na 2. miejscu.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Gol z tego sezonu przeciwko Benfice na drugim miejscu. Teraz Borussia. Jedna z trzech bramek z hat-tricka na Bernabéu.
    Tutaj też strzeliłem pięknego gola. Ten na 3. miejscu. A ten przeciwko City na 1. Myślę, że jest najładniejszy.

    Co było najtrudniejsze przy tym golu?
    Musiałem przebiec bardzo długi odcinek, od środka boiska. To był też bardzo trudny mecz. Do tego przeciwko Manchesterowi City, z którym ciągle gramy. Myślę, że to najładniejszy gol.

    To jeden z twoich pierwszych goli w Lidze Mistrzów, przeciwko Szachtarowi.
    Ten też jest piękny. Ten na 4. miejscu. Piękna bramka. Ją też było trudniej zdobyć.

    Jak szybko musi ci wtedy pracować głowa, żeby wykonać tyle dryblingów na tak małej przestrzeni i w tak krótkim czasie?
    Nie pracuje, po prostu to robisz. Nie myślisz [śmiech]. Jeśli myślisz, nie możesz strzelić takiego gola.

    A ten przeciwko Liverpoolowi. Zwycięstwo 5:2 z Liverpoolem.
    To naprawdę piękne gole. Może mógłbym zamienić niektóre miejscami, ale myślę, że zostanę przy tej kolejności. Piękne bramki i dobre wspomnienia.

    Oglądając te gole, wszyscy myślimy o Lidze Mistrzów i o tym, że we wtorek na Bernabéu przyjeżdża Inter. Co będzie najtrudniejsze w tym meczu? Jak gra się przeciwko Interowi Mediolan?
    Inter jest bardzo silny fizycznie i broni piątką obrońców. To zwykle sprawia nam trudności. Trener ma jednak już swój plan na ten mecz, przekaże go nam i dobrze się przygotujemy. Mamy też kilka osłabień. Camavinga, Arda i Bernardo nie mogą zagrać. To utrudnia nam zadanie. Jednak wszyscy zawodnicy, których mamy do dyspozycji, wyjdą na boisko z pełną mocą i dadzą z siebie wszystko. Obyśmy mogli poczuć tę wspaniałą więź, którą zawsze mamy z naszymi kibicami. Oby w takich meczach grali razem z nami, żebyśmy mogli rozegrać świetne spotkanie i dobrze rozpocząć sezon Ligi Mistrzów. Myślę, że ten sezon będzie inny niż dwa ostatnie i że ją wygramy.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Dobrze, Vini, zanim skończymy: obejrzeliśmy już pięć goli, a teraz chciałbym zaproponować ci jeszcze jedną zabawę. Szybkie pytania, krótkie odpowiedzi. Zaczynamy? Gotowy na pierwsze?
    Dobrze, zaczynajmy.

    Jakie słowo określa dla ciebie Ligę Mistrzów?
    Magiczna.

    Dźwięk, który przyprawia cię o gęsią skórkę?
    Hymn Realu Madryt.

    Potrafiłbyś zaśpiewać kawałek, krótki fragment?
    [śpiewa] Historia que tú hiciste / Historia, którą stworzyłeś
    Historia por hacer / Historia do stworzenia
    Porque nadie resiste / Bo nikt nie opiera się
    Tus ganas de vencer / Twojej chęci zwyciężania.

    Dobrze, prawda? Poszło mi dobrze, co?

    Często widać cię, gdy drużyna wychodzi na boisko.
    Zawsze śpiewam, zawsze. Z Realem Madryt aż do śmierci.

    W którym roku zadebiutowałeś w Lidze Mistrzów?
    W 2018.

    Bardzo dobrze. Twój najlepszy wieczór na Bernabéu?
    Przeciwko Bayernowi [w półfinale w 2024 roku].

    90. minuta, remis na Bernabéu. Przed wami doliczony czas gry. O czym myślisz?
    O golu Rodrygo przeciwko City.

    Niesamowite, prawda? Jak to wspominasz?
    To był magiczny moment. Dobrze zagraliśmy w obu spotkaniach, ale przeciwko Manchesterowi City zawsze gra się bardzo trudno. Możliwość zwycięstwa po strzeleniu dwóch goli w 3-4 minuty była czymś magicznym. To był gol, który zaprowadził nas do finału.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Ostatnie pytanie będzie już o kibiców, o madridismo, o Bernabéu. Jak wygląda wieczór Ligi Mistrzów na Bernabéu? Jacy są kibice? Co przechodzi ci przez głowę? Jak odbierasz te okrzyki, wsparcie ludzi? Jakie znaczenie ma madridismo w takim dniu jak wtorek?
    To inne dni i inne mecze, podczas których kibice też są inni. Sprawiają, że czujesz się, jakbyś był na najlepszym stadionie na świecie, z najlepszą drużyną i najlepszymi kibicami. Myślę, że dzięki nim czujemy się ważniejsi, a podczas tych meczów na Bernabéu czujemy się też lepszymi zawodnikami. Myślę, że to dzięki nim możemy tworzyć magiczne wieczory. Jak zawsze robimy to razem.

    Vini, bardzo dziękuję i do boju!
    Na nich!

    YouTube
    https://www.youtube.com/watch?v=AAL-zLsqDhY

    Po załadowaniu tej treści Twoje dane mogą trafić na serwery zewnętrznej firmy.

    Co się stanie po załadowaniu?

    YouTube otrzyma Twój adres IP i informacje o przeglądarce, może też zapisać własne pliki cookie i przetwarzać dane poza Europejskim Obszarem Gospodarczym. Stałą zgodę wycofasz w ustawieniach.

    Więcej o prywatności

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
  • Komentarze (2)

    Real może atakować z powietrza

    Z czterema zawodnikami w kadrze mającymi więcej niż 190 centymetrów wzrostu Real powinien dążyć do jak najczęstszego wykorzystywania stałych fragmentów gry. Mourinho chce, by Los Blancos znów byli groźni w powietrzu, bo nie pokazywali tego w ostatnich sezonach.

    REKLAMA
    REKLAMA
    Real może atakować z powietrza
    Carlos Espi. (fot. Getty Images)

    Joel Guerrero z dziennika AS stwierdza, że Real musi poprawić się w kilku aspektach. Jednym z nich są stałe fragmenty gry. W kadrze Królewskich jest obecnie czterech zawodników mających ponad 190 centymetrów wzrostu (Rüdiger, Huijsen, Konaté i Espí), a jest jeszcze pięciu innych, którzy mają przynajmniej 186 centymetrów (Huijsen, Konaté, Tchouaméni, Dumfries i Bellingham). Wobec tego Mourinho pracuje nad tym, aby drużyna wykorzystywała wrzutki ze stojącej piłki, które mogą okazać się dla niej kluczowe.

    W ostatnich sezonach liczba bramek Los Blancos po stałych fragmentach gry spadła. W kampanii 2023/24 Real uzbierał ich 15 w samej lidze, a sezon później liczba ta spadła do 13. Z kolei w ostatniej kampanii zespół miał ich zaledwie 11.

    AS przypomina, że w rozkręcającym się sezonie Real już raz zaskoczył rywali po stałym fragmencie. Jude Bellingham po wrzutce otworzył wynik z Espanyolem. Po tej bramce Mourinho podbiegł do Roberto Merelli, głównego analityka pierwszego zespołu, aby mu pogratulować. Trener Realu zaprosił go do swojego sztabu w 2022 roku, tuż przed rozpoczęciem swojego drugiego sezonu w Romie. Od tego czasu Merella towarzyszył mu w każdej kolejnej drużynie.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Real trafiał głową także w sparingach. Mario Rivas z Ferencvárosem, a Espí wykorzystał swoje 194 cm wzrostu przeciwko Schalke. W meczu z niemieckim zespołem Huijsen również pokazał swoje umiejętności gry w powietrzu, strzelając gola z rzutu rożnego po wrzutce Ardy Gülera. Jude Bellingham także pomógł zdobyć zespołowi bramkę w spotkaniu z Málagą. Po jego strzale głową piłkę do własnej siatki skierował ostatecznie Herrero.

    AS zauważa, iż w meczu z Betisem, mimo że Real Madryt nie zdołał zdobyć gola, najgroźniejsze okazje miał właśnie po strzałach głową. Choćby Huijsena, którego uderzenie świetnie wybronił Valles. Espí, w ostatniej groźnej akcji meczu, trafił głową w poprzeczkę. Jego strzał mógł dać remis Królewskim.

    W Valdebebas wiedzą, że przy takim średnim wzroście zespołu, pojedynki powietrzne odegrają kluczową rolę w tym sezonie. Dlatego Mourinho i jego sztab szkoleniowy ciężko pracują nad poprawą zachowań Los Blancos po wrzutkach i już widać tego efekty.

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Aktualności+ — artykuły w całości, jeden pod drugim

Jako Socio czytasz kolejne artykuły w całości, na jednej stronie. Bez wracania do listy i otwierania kolejnych kart.

  • Każdy typ artykułu w jednej osi czasu.
  • Pełne teksty od razu na stronie, bez otwierania każdego artykułu osobno.
  • Plus pozostałe korzyści Socio: przeglądanie bez reklam i odznaka.
Zostań Socio