José Luis Calderón z dziennika MARCA stwierdza, że Vinícius nadal nie błysnął w tym sezonie, a liczba minut dawana mu przez trenera maleje. Na Metropolitano Mourinho zmienił Brazylijczyka już w 54. minucie. Portugalczyk nie wahał się i po kolejnym rozczarowującym występie skrzydłowego po prostu zdjął go z boiska. Nie zrobił tego natomiast w przypadku Mbappé, który był na murawie do końca.
Cierpliwość Mourinho do Viníciusa się wyczerpuje, co widać było w ostatnich meczach. Na początku sezonu Portugalczyk chciał uniknąć problemów i dawał dużo grać zarówno jemu, jak i Kylianowi. Teraz jednak Vini stracił zaufanie trenera. Kolejnym ciosem może być dla niego utrata miejsca w wyjściowej jedenastce.
MARCA zauważa, że status Brazylijczyka nie jest już taki, jak Francuza i pokazują to liczby. Vinícius schodził z boiska w czterech ostatnich spotkaniach Realu. Przeciwko Interowi w 87. minucie, z Rayo w 89. minucie, z Elche w 68, a z Atlético już w 54. Mbappé rozegrał do tej pory siedem pełnych meczów, podczas gdy Vinicius tylko trzy. Ten gwałtowny spadek znaczenia Brazylijczyka dla trenera i drużyny jest niezaprzeczalny.
Statystyki pokazują słabość Viníciusa na tym etapie sezonu. Mbappé strzelił osiem goli w ośmiu meczach, a Brazylijczyk jest daleki od wyrównania tego wyniku. Ma jednego gola i trzy asysty (wywalczył też rzut karny przeciwko Betisowi). To jego skromny wkład.
MARCA wylicza, że pomimo bycia niekwestionowanym graczem wyjściowej jedenastki i zgromadzenia znacznej liczby minut na początku sezonu, Vinicius jest na razie tylko piątym najlepszym strzelcem drużyny: za Mbappé, Bellinghamem, Gülerem i Espím. Ten ostatni w trakcie 26 minut na boisku dwa razy wpisał się na listę strzelców, a więc trafiał częściej niż Brazylijczyk.