REKLAMA
REKLAMA

Aktualności+

Archiwum

Wyszukiwana fraza: Marca:, liczba wyników: 1000+
  • Komentarze (59)

    MARCA: Zgrupowania w Valdebebas, które doskonale pokazują różnicę między Mourinho a Xabim Alonso

    Nocleg w Valdebebas za Xabiego Alonso wywołał niezadowolenie liderów szatni, a podobna decyzja José Mourinho spotkała się z pozytywną reakcją piłkarzy. Jak opisuje MARCA, różnicę zrobiły sposób przekazania decyzji i pokazanie zawodnikom, że służy ona wspólnemu celowi.

    REKLAMA
    REKLAMA
    MARCA: Zgrupowania w Valdebebas, które doskonale pokazują różnicę między Mourinho a Xabim Alonso
    Xabi Alonso i José Mourinho przed półfinałem Ligi Europy w 2023 roku. (fot. Getty Images)

    Ostatnia decyzja José Mourinho po meczu z AEK-iem kontrastuje z tym, jak podobną sytuacją zarządzał Xabi Alonso, którego upadek w Realu Madryt miał swoje źródło w zarządzaniu wewnętrzną dyscypliną, wskazuje Joel del Río z dziennika MARCA. Doprowadziło ono do powstania ostatecznie niemożliwej do zasypania przepaści między trenerem a piłkarzami, która na końcu kosztowała go posadę. A przynajmniej był to jeden z czynników, które naznaczyły jego pobyt w klubie. Nie był to jedyny powód jego odejścia, ale z pewnością jeden z aspektów, które najbardziej przyczyniły się do pogorszenia relacji z drużyną, podkreśla dziennikarz.

    Do jednego z najbardziej znaczących epizodów w tym względzie doszło rok temu w grudniu przed spotkaniem z Athletikiem. Alonso zdecydował, że zespół w celu zebrania odpowiedniej koncentracji powinien spędzić noc na zgrupowaniu w Valdebebas, co nie spodobało się kilku najważniejszym postaciom szatni. Decyzja stała się kolejnym źródłem napięć w momencie, gdy relacje szkoleniowca z częścią zawodników już były trudne i zespół był po 3 remisach z rzędu w La Lidze. Piłkarze wskazywali, że był to 4. wyjazd w ciągu 10 dni i zabiera im to tak ważne dla nich noce w domu. Aby złagodzić niezadowolenie i powstrzymać bunt, Bask po tamtym meczu ostatecznie dał piłkarzom dwa dni wolnego, co ograniczyło między innymi przygotowania do meczu z Celtą do zaledwie jednego dnia treningowego. Niezadowolenie z tamtej decyzji okazywali również działacze.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Real Madryt pewnie wykonał swoje zadanie, wygrywając w Bilbao 3:0, po czym nadeszły wspomniane dwa dni odpoczynku i tylko jeden dzień pracy przed meczem z Celtą, który zakończył się porażką 0:2 na Santiago Bernabéu. Następnie przy krytyce i napięciu przyszła przegrana 1:2 z Manchesterem City w Lidze Mistrzów. Wyniki pogorszyły sytuację, która już od dawna była trudna i na którą wpływały również różnice w podejściu do codziennej pracy. Wymagania Alonso nie zawsze spotykały się z oczekiwaną przez niego reakcją, a nieporozumienia na treningach narastały, przypomina Joel del Río.

    Dziennikarz Marki wskazuje, że porównanie z José Mourinho pozwala zobaczyć drugie oblicze podobnej sytuacji. Po powrocie z wyjazdu do Aten na mecz Ligi Mistrzów, gdy drużyna dotarła do Valdebeas około 3 nad ranem, Portugalczyk zarządził, że zespół zostanie na noc w ośrodku treningowym. Jak wytłumaczył zawodnikom, celem było uniknięcie niepotrzebnych dojazdów i zapewnienie piłkarzom nieco dłuższego odpoczynku przed porannym treningiem przygotowującym do spotkania z Valencią. Na treningi mieli bowiem tylko dwa dni.

    Przekaz był zupełnie inny. Zgrupowania nie przedstawiono jako wymogu dyscyplinarnego ani demonstracji władzy, lecz jako wspólną decyzję służącą zadbaniu o odpoczynek drużyny przy wymagającym terminarzu. Zawodnicy zrozumieli cel tego rozwiązania, a reakcja szatni była pozytywna. „Przyjechaliśmy tutaj około 3:00, ale zostaliśmy w Valdebebas. Żaden zawodnik nie pojechał do domu. Zostaliśmy tutaj, żeby spróbować zyskać kilka dodatkowych godzin snu. Wczoraj mieliśmy pierwszy dzień regeneracji, dzisiaj drugi. Informacje od zawodników są pozytywne. Oczywiście będzie trudno, ale nie będziemy teraz dramatyzować. Będziemy gotowi”, opowiedział Mourinho na piątkowej konferencji prasowej. Teraz poparcie klubu i wiara piłkarzy, że podejmowane decyzje służą wspólnemu celowi, sprawiają, że wszystko układa się inaczej, podsumowuje Hiszpan.

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
  • Komentarze (3)

    Moretto: Synowie Casillasa dołączą do Leganés

    MARCA potwierdza wczorajsze doniesienia Asa i dodaje, że synowie Ikera razem trafią do szkółki lokalnego rywala, z którym często Królewscy mierzą się w niższych kategoriach wiekowych.

    REKLAMA
    REKLAMA
    Moretto: Synowie Casillasa dołączą do Leganés
    Martín Casillas. (fot. Getty Images)

    Matteo Moretto na łamach dziennika MARCA donosi, że Martín (12 lat) i Lucas Casillas (10 lat) opuszczają Real Madryt i przechodzą do Leganés. Wczoraj dziennik AS także podawał, że obaj bramkarze wkrótce opuszczą szkółkę Królewskich. Nie wiadomo jednak było, jaka będzie będzie ich przyszłość po La Fábrice, ale dziś drugi z madryckich dzienników przekazuje na ten temat swoje informacje.

    Synowie Ikera Casillasa chcą w akademii Ogórków znaleźć bardziej odpowiedni dla nich program rozwoju. Po dwóch latach gry w szkółce Królewskich podjęli decyzję o odejściu, którą zaakceptowało też ich otoczenie. Obaj wyróżniali się na różnych turniejach. Martín pokazał się na przykład na Mistrzostwach Świata U-12 w Brunete. Lucas z kolei nie tak dawno w serii rzutów karnych przeciwko Barcelonie obronił kilka jedenastek.

    REKLAMA
    REKLAMA

    AS przypominał, że młodszy z braci stracił ostatnio miejsce w kadrze Alevínu A i nie został powołany na turniej Futures w Orlando. Miało to być czynnikiem, który mocno wpłynął na jego ostateczną decyzję o odejściu.

    W szkółce Królewskich nadal pozostają jednak dzieci byłych piłkarzy Realu, jak Enzo i Liam, których ojcem jest Marcelo. W Valdebebas szkoli się też Ethan Balboa, syn Javiera, byłego skrzydłowego Realu Madryt i jest jednym z najbardziej obiecujących napastników La Fábriki. Napastnikiem jest również Lucas Vázquez Rodríguez (rocznik 2018), syn obecnego piłkarza Leverkusen, i Nicolás Courtois Domínguez (rocznik 2017), który nie zdecydował się zostać bramkarzem tak jak jego ojciec, Thibaut.

    AS dodaje, że dzieci znanych rodziców znajdziemy nie tylko w sekcji męskiej. Przybycie Emy Modrić (rocznik 2013), pomocniczki podobnej do Luki, wywołało spore poruszenie. Ale jest też María González (rocznik 2009), córka Raúla, która stale robi postępy w Realu Madryt i obecnie widnieje w kadrze Juvenilu. Albo Bibiana Casquero (rocznik 2006), córka Javiera, byłego zawodnika Getafe, która jest jedną z napastniczek rezerw Królewskich.

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Aktualności+ — artykuły w całości, jeden pod drugim

Jako Socio czytasz kolejne artykuły w całości, na jednej stronie. Bez wracania do listy i otwierania kolejnych kart.

  • Każdy typ artykułu w jednej osi czasu.
  • Pełne teksty od razu na stronie, bez otwierania każdego artykułu osobno.
  • Plus pozostałe korzyści Socio: przeglądanie bez reklam i odznaka.
Zostań Socio