REKLAMA
REKLAMA

Październik 2024

liczba wyników: 815
  • Komentarze (0)

    Mateo: Mieliśmy szanse, żeby przypieczętować zwycięstwo

    Chus Mateo podsumował krótko przegrane spotkanie z Maccabi Tel Awiw. Mówił o tym, że w ostatnich minutach drużyna nie podejmowała dobrych decyzji w ataku.
    REKLAMA
    REKLAMA
    Mateo: Mieliśmy szanse, żeby przypieczętować zwycięstwo
    Chus Mateo. (fot. Getty Images)

    – To był bardzo wyrównany mecz aż do końca. Mieliśmy szanse, żeby przypieczętować zwycięstwo w ostatniej kwarcie, kiedy prowadziliśmy, ale nie oddawaliśmy dobrych rzutów.

    – Staraliśmy się, ale się nie udało. Musimy dalej walczyć i wierzyć wszyscy razem.

    REKLAMA
    REKLAMA

    – Mieliśmy szanse, ale to nam się przytrafia w tym sezonie. Wybieramy złe rzuty i podejmujemy złe decyzje w ataku. Drużyna próbuje, ale nie osiągamy celu, jakim jest wyjazdowe zwycięstwo.

    – Zagraliśmy dobrze w ostatnich dwóch meczach, ale w żadnym z nich nie odnieśliśmy zwycięstwa w końcówce. Musimy dalej walczyć. Zdajemy sobie sprawę, jak wyrównana jest Euroliga. To powinniśmy dalej robić: walczyć.

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
  • Komentarze (4)

    Ciągle bez przełamania

    W 7. kolejce Euroligi Real Madryt przegrał z Maccabi Tel Awiw. Królewscy dobrze się spisywali niemal przez całe spotkanie, ale zawiedli w ostatnich sekundach, co wykorzystali gospodarze.
    REKLAMA
    REKLAMA
    Ciągle bez przełamania
    Edy Tavares. (fot. Getty Images)

    Wyjazdowa niemoc trwa. W wielu momentach spotkania z Maccabi mogło się wydawać, że właśnie dzisiaj uda się przełamać. Jeszcze na 1,5 minuty przed końcem Real Madryt prowadził sześcioma punktami. Niestety, w samej końcówce ani razu nie był w stanie trafić do kosza, a gospodarze wykorzystali wszystkie swoje szanse. Taki wynik sprawia, że madrytczycy wypadają poza pierwszą dziesiątkę w tabeli. Różnice na tym etapie ciągle są niewielkie, ale układa się to zupełnie inaczej niż rok temu.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Pierwsza kwarta była bardzo wyrównana i żadna z drużyn nie była w stanie się czymś wyróżnić. W Realu Madryt w ofensywie błyszczał przede wszystkim Hezonja, ale swoje dorzucił też Llull, wykorzystując oba rzuty z dystansu. Maccabi natomiast prowadzili Sorkin oraz Randolph. Na przerwę udało się zejść z prowadzeniem dzięki Hezonji. To on przechwycił piłkę na cztery sekundy przed końcem i zdołał jeszcze trafić do kosza (21:23).

    Druga część przyniosła trochę mniejszą skuteczność, ale za to lepszą defensywę. W porównaniu do początku sezonu widać pod tym względem ogromną poprawę. Rywale momentami mają ogromne problemy ze zdobywaniem punktów. Brakuje przy tym kroku do przodu w ofensywie, żeby wykorzystać obronę i na tej podstawie zbudować sobie przewagę. Maccabi w drugiej kwarcie zdołało nawet wyjść na prowadzenie, ale końcówka należała do Facundo Campazzo, który niemal w pojedynkę wyprowadził drużynę na prowadzenie (36:43).

    Po zmianie stron Maccabi rzuciło się w pościg i krok po kroku goniło Real Madryt. Potrzebowało nieco ponad sześciu minut gry, żeby doprowadzić do remisu. Dopiero to obudziło podopiecznych Mateo. Dwie celne „trójki” pozwoliły znów szybko odskoczyć i można było odnieść wrażenie, że wszystko jest pod kontrolą Królewskich, którzy wygrali trzy pierwsze kwarty i przystępowali do ostatniej z zapasem dziewięciu oczek (55:64).

    REKLAMA
    REKLAMA

    Ostatnia kwarta długo przebiegała z prowadzeniem Realu Madryt. Na dosyć wczesnym etapie Maccabi straciło Sorkina, który musiał opuścić parkiet z powodu pięciu fauli. Na 1,5 minuty przed końcem Królewscy prowadzili sześcioma punktami. Wtedy za trzy punkty trafił Rivero. Madrytczycy odpuścili krycie w jego przypadku, bo do tej pory w tym sezonie ten zawodnik ani razu nie oddał celnego rzutu z dystansu. Przełamał się dzisiaj, dając gospodarzom nadzieję. Królewscy w końcówce byli nieskuteczni. W swojej ostatniej akcji Maccabi wyszło na prowadzenie po indywidualnej akcji, którą wyprowadził Saben Lee. Madrytczykom na odpowiedź została 0,1 sekundy, co nie wystarczyło na oddanie skutecznego rzutu.

    79 – Maccabi Tel Awiw (21+15+19+24): Hoard (8), Sorkin (13), Rayman (2), Randolph (8), Jokubaitis (17), Lee (19), Kaba (-), Menco (-), Mayer (-), DiBartolomeo (0), Rivero (10), Cohen (2).

    78 – Real Madryt (23+20+21+14): Abalde (8), Campazzo (16), Hezonja (18), Tavares (11), Ndiaye (2), Rathan-Mayes (7), González (0), Musa (-), Deck (7), Gueye (0), Llull (9).

    Statystyki

    Sofascore
    https://widgets.sofascore.com/pl/embed/tournament/42527/season/63971/standings/Euroleague?widgetTitle=Euroleague&showCompetitionLogo=true

    Po załadowaniu tej treści Twoje dane mogą trafić na serwery zewnętrznej firmy.

    Co się stanie po załadowaniu?

    Sofascore otrzyma Twój adres IP i informacje o przeglądarce, może też zapisać własne pliki cookie i przetwarzać dane poza Europejskim Obszarem Gospodarczym. Stałą zgodę wycofasz w ustawieniach.

    Więcej o prywatności

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Aktualności+ — artykuły w całości, jeden pod drugim

Jako Socio czytasz kolejne artykuły w całości, na jednej stronie. Bez wracania do listy i otwierania kolejnych kart.

  • Każdy typ artykułu w jednej osi czasu.
  • Pełne teksty od razu na stronie, bez otwierania każdego artykułu osobno.
  • Plus pozostałe korzyści Socio: przeglądanie bez reklam i odznaka.
Zostań Socio