REKLAMA
REKLAMA

Listopad 2023

liczba wyników: 758
  • Komentarze (4)

    Pierwsza porażka w Eurolidze

    W 11. kolejce Euroligi Real Madryt zanotował pierwszą porażkę. Kiedyś musiała ona nadejść, ale dziś Królewscy mieli wszystko w swoich rękach i przez fatalne zachowanie na koniec czwartej kwarty i dogrywki zaprzepaścili wysiłek z całego meczu.
    REKLAMA
    REKLAMA
    Pierwsza porażka w Eurolidze
    Fot. Getty Images

    Koszykarze Realu Madryt przegrali pierwszy mecz w tym sezonie Euroligi, a parkiet w Stambule pozostaje niezdobyty. Królewscy przegrali trochę na własne życzenie, bo zwycięstwo mieli na wyciągnięcie ręki. Najpierw fatalnie rozwiązali ostatnią akcję w podstawowym czasie gry, a w dogrywce błąd na wagę porażki popełnił Campazzo. Argentyńczyk zniweczył w ten sposób całą swoją pracę, bo uzbierał dzisiaj 33 punkty, do których dodał 7 asyst.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Pierwsza kwarta przypominała mecz z Maccabi. Real Madryt od początku ruszył do ataku, a główną rolę odgrywał Campazzo. Fenerbahçe nie potrafiło znaleźć sposobu na Argentyńczyka, który w ciągu pierwszych 10 minut zdobył 16 punktów. Przewaga madrytczyków obejmowała praktycznie wszystkie aspekty gry, co skutkowało bardzo dobrym wynikiem (16:29).

    W drugiej części już tak dobrze nie było. Zmiennicy nie byli w stanie utrzymać tempa narzuconego w pierwszej kwarcie, a również gospodarze poprawili swoją grę, przede wszystkim w defensywie. Fenerbahçe krok po kroku odrabiało straty. Real Madryt obudził się dopiero po wejściu Campazzo, chociaż i tak przewaga stopniała o sześć oczek w ciągu 10 minut (37:44).

    Po zmianie stron pościg trwał. Świetnie spisywał się Madar, jeden z kluczowych zawodników tego spotkania. Fenerbahçe doskoczyło na jeden punkt i wtedy znów zareagował Campazzo. Kilka jego punktów dało oddech Realowi Madryt i aktywowało też innych zawodników. Llull czy Musa sprawili, że wynik ponownie był korzystny dla gości (59:67).

    W czwartej kwarcie do pewnego momentu wydawało się, że Real Madryt ma wszystko pod kontrolą. Prowadzenie się utrzymywało, ale zaczęły pojawiać się problemy. Rzuty za trzy punkty w ogóle nie wpadały, a na ponad trzy minuty przed końcem za faule z boiska musiał zejść Tavares. Fenerbahçe, niesione dopingiem kibiców, zbliżało się do gości, którzy wyraźnie opadli z sił. Mimo tego Campazzo punktował. Na 10 sekund przed końcem za trzy punkty trafił Wilbekin, doprowadzając do remisu. Real Madryt miał ostatnią akcję i rozegrał ją bardzo źle. Deck zdecydował się na dosyć chaotyczne wejście pod kosz zakończone desperackim i niecelnym rzutem.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Potrzebna była dogrywka i tam również na prowadzeniu przez większość czasu był Real Madryt. Jeszcze 6 sekund przed końcem Królewscy mieli 3 punkty zaliczki. Deck przytomnie sfaulował, dając rywalom dwa rzuty osobiste. Gudurić oba wykorzystał i piłka należała do Królewskich. Trafiła ona do Campazzo, który dał się zapędzić do narożnika, skąd zanotował fatalne podanie wprost w ręce Guduricia. Serb przytomnie natychmiast dograł do Madara, a Izraelczyk dał gospodarzom zwycięstwo.

    100 – Fenerbahçe (16+21+22+28+13): Papajanis (0), Hayes-Davis (16), Pierre (0), Gudurić (21), Calathes (13), Motley (9), Wilbekin (19), Şanlı (3), Mahmutoğlu (-), Biberović (-), Dorsey (2), Madar (17).

    99 – Real Madryt (29+15+23+20+12): Campazzo (33), Deck (14), Tavares (7), Llull (14), Ndiaye (2), Rudy (2), Abalde (0), Hezonja (3), Alocén (-), Rodríguez (2), Poirier (11), Musa (11).

    Statystyki | Tabela

    Poza kadrą znaleźli się:
    • Fabien Causeur – otrzymał wolne z powodu spodziewanych w tych dniach narodzin dziecka
    • Guerschon Yabusele – naderwane więzadło poboczne piszczelowe (spodziewany powrót: początek 2024 roku)

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
  • Komentarze (11)

    Hiszpańska Federacja Piłkarska latami lekceważyła Nico Paza, co może zaszkodzić Realowi

    Młody pomocnik może grać dla dwóch reprezentacji, ale w przeszłości nigdy nie otrzymał powołania do żadnej z młodzieżowych kadr Hiszpanii. Grał już za to z Argentyną na Mistrzostwach Ameryki Południowej U-20.
    REKLAMA
    REKLAMA
    Hiszpańska Federacja Piłkarska latami lekceważyła Nico Paza, co może zaszkodzić Realowi
    Fot. Getty Images

    „Dlaczego gra dla Argentyny, skoro ma kanaryjski akcent?”. To pytanie padło w hiszpańskich kręgach piłkarskich po tym, jak Nico Paz wypowiedział się dla mediów po zdobyciu pierwszej bramki dla Realu Madryt w Lidze Mistrzów. Odpowiedź jest dość prosta: madridista urodzony na Wyspach Kanaryjskich gra dla Argentyny, ponieważ Hiszpania nigdy nie wykazała nim zainteresowania i nigdy nie powołała go do żadnej z kategorii młodzieżowych, które odpowiadały mu wiekowo w ostatnich latach, informuje Relevo.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Jego przypadek jest szczególnie uderzający, ponieważ od dawna był jedną z pereł akademii młodzieżowej Realu Madryt i to bardzo dziwne, że najbardziej obiecujący gracze ze szkółki nie gra dla Hiszpanii. Jeszcze dziwniejsze jest to, że Hiszpańska Federacja Piłkarska zupełnie zapomniała o zawodniku, który błyszczał przez kilka sezonów w canterze Królewskich i który był również obserwowany przez Argentynę, ponieważ ma podwójne obywatelstwo (jego ojciec jest Argentyńczykiem, a matka Hiszpanką). Jednak podczas gdy drużyna narodowa preferowała innych graczy (jego miejsce zajmował choćby Julen Jon Guerrero), seniorska reprezentacja Argentyny zaprosiła go na kilka sesji treningowych, a w styczniu ubiegłego roku został powołany na Mistrzostwa Ameryki Południowej U-20, jeden z najbardziej prestiżowych turniejów na tamtym kontynencie.

    Nico Paz chciał grać dla Hiszpanii
    Piłkarz, pomimo swojej sympatii do Argentyny, zawsze widział siebie w barwach Hiszpanii, ponieważ jest to kraj, w którym dorastał i gdzie planuje rozwijać swoją karierę piłkarską. To właśnie kolejne wydarzenia sprawiły, że stopniowo zmieniał zdanie, choć w rzeczywistości nie można jeszcze powiedzieć, że ostatecznie zdecydował się na ten czy inny kraj. „Nigdy nie musiał wybierać, ponieważ Hiszpania nigdy go nie wzywała”, wyjaśnił Pablo Paz, były piłkarz i ojciec pomocnika, w wywiadzie dla Radio Marca.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Kto jest odpowiedzialny za zaistniałą sytuację? W RFEF, od 2018 roku, wszystkie te decyzje przechodzą przez Francisa Hernándeza, koordynatora kategorii młodzieżowych, który został wybrany przez Rubialesa, gdy ten był jeszcze prezesem. Tego typu przypadki są analizowane wspólnie z trenerami, choć koordynator ma duży wpływ na decyzje podejmowane w niższych kategoriach. Faktem jest, że ani Julen Guerrero w kategorii do lat 17, ani José Lana w kategorii do lat 19 nie liczyli na Nico Paza. Nie zrobili tego również w kategoriach, w których rozgrywane są różne turnieje i mecze towarzyskie (U-15, U-16 i U-18).

    Była to sytuacja, która rozgniewała zawodnika, który widział, jak słabsi gracze ze szkółki Realu otrzymywali powołania, podczas gdy on czekał w Valdebebas na swoją kolej, która nigdy nie nadeszła. Podczas gdy to się działo, Argentyna okazała mu wsparcie, które ostatecznie go przekonało. Nawet Álvaro Arbeloa, jego trener w Juvenil A, ironicznie komentował tę sytuację w 2022 roku na Twitterze: „I 0 powołań do niższych kategorii Hiszpanii”, napisał, komentując wpis, w którym pokazano statystyki jego gracza.

    Real Madryt był zażenowany
    W canterze Królewskich patrzono na cały ten proces zarówno ze zdziwieniem, jak i złością. Nigdy nie rozumieli, że zawodnik, którego utratę Hiszpania ryzykowała, nie będzie brany pod uwagę, zwłaszcza że istniało mnóstwo powodów, by go powołać. Jednocześnie jest to coś, co niepokoi Los Blancos, ponieważ woleliby, aby grał w reprezentacji Hiszpanii z prostego powodu, jakim jest oszczędność kilometrów dla zawodnika w przyszłości podczas każdej przerwy na kadry. Jego zmęczenie będzie znacznie większe, jeśli będzie musiał podróżować na mecze z Argentyną niż z Hiszpanią.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Fakt, że grał z Argentyną w Mistrzostwach Ameryki Południowej do lat 20, nie wpływa na jego sytuację w seniorskiej kadrze, ponieważ wciąż ma czas, aby otrzymać powołanie od Hiszpanii. Pytanie brzmi, jaka będzie reakcja zawodnika, jeśli w pewnym momencie Hiszpańska Federacja Piłkarska zdecyduje się na krok, którego nie wykonała w żadnej z kategorii młodzieżowych, gdy przez lata miał ku temu okazję.

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Aktualności+ — artykuły w całości, jeden pod drugim

Jako Socio czytasz kolejne artykuły w całości, na jednej stronie. Bez wracania do listy i otwierania kolejnych kart.

  • Każdy typ artykułu w jednej osi czasu.
  • Pełne teksty od razu na stronie, bez otwierania każdego artykułu osobno.
  • Plus pozostałe korzyści Socio: przeglądanie bez reklam i odznaka.
Zostań Socio