REKLAMA
REKLAMA

Marzec 2022

  • Komentarze (4)

    Porażka w Atenach

    Real Madryt przegrał z Panathinaikosem, notując trzecią porażkę z rzędu w Eurolidze. Drugie miejsce nieco się oddaliło, chociaż ciągle jest możliwe.
    REKLAMA
    REKLAMA
    Porażka w Atenach
    Fot. Getty Images

    Real Madryt niespodziewanie przegrał z ostatnim w tabeli Panathinaikosem i skomplikował sobie drogę do drugiego miejsca w tabeli. Teraz Królewscy już nie zależą od siebie, tylko muszą się oglądać na inne wyniki. Dzisiejszy mecz nie był kontynuacją dobrych występów z ostatniego czasu. Drużyna prezentowała się poprawnie jedynie fragmentami. Niewiele zabrakło, żeby udało się w końcówce nadrobić straty, ale szkoda, że pogoń nie rozpoczęła się wcześniej albo że wcześniejsze okazje nie zostały odpowiednio wykorzystane.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Początek spotkania nie był optymistyczny i przypomniał o najsłabszych występach Realu Madryt w tym sezonie. Dwie pierwsze akcje okazały się skuteczne, ale później nadszedł kilkominutowy przestój i Panathinaikos zyskał przewagę, notując serię 13:1. Ofensywa Królewskich wyglądała bezradnie, mimo że w ostatnich spotkaniach wydawało się, że ten problem został rozwiązany. Gospodarze natomiast prowadzeni przez Nedovicia uzbierali w pierwszej części dwukrotnie więcej punktów niż madrytczycy (22:11).

    W drugiej kwarcie nastąpiła poprawa. Do perfekcji sporo brakowało, ale ofensywne akcje zaczęły przynosić efekty. Problem był jednak taki, że madrytczycy nie byli w stanie całkowicie zatrzymać Panathinaikosu. Defensywa nie była całkiem szczelna i Grecy byli w stanie odpowiadać na próby nadrabiania strat w wykonaniu madrytczyków. Kiedy w najlepszym momencie udało się zbliżyć na dystans sześciu oczek, wtedy Nedović popisał się celnym rzutem za trzy punkty. Chwilę później sytuacja się powtórzyła, chociaż tym razem punkty zdobył Evans. W połowie meczu gospodarze byli znacznie bardziej zadowoleni (41:32).

    Po zmianie stron początkowo sytuacja pozostawała niezmienna. Panathinaikos powiększył przewagę do 12 punktów. Real Madryt zaczął jednak trafiać za trzy punkty. Najpierw Deck, następnie Thompkins i Rudy, a na koniec Llull. Taka seria pomogła Królewskim wrócić do gry, bo różnica zmalała ledwie do 2 oczek. Skuteczność niestety zawiodła, kiedy pojawiła się szansa na objęcie prowadzenia. Wtedy Llull spudłował, a Papapetru popisał się celną „trójką” na zakończenie kwarty (59:54).

    REKLAMA
    REKLAMA

    W decydującej kwarcie dalej czegoś madrytczykom brakowało. Zamiast nadrabiania strat w ich wykonaniu, ponownie przewagę zaczęli budować gospodarze. Świetni dzisiaj Papapetru i Evans z dużą łatwością trafiali do kosza. Na niecałe 5 minut przed końcem Panathinaikos miał 13 punktów więcej na koncie (76:63). Sytuacja wydawała się beznadziejna, ale znów madrytczycy zaczęli seryjnie trafiać z dystansu. Było to imponujące, lecz nastąpiło trochę zbyt późno, bo w końcówce zabrakło trochę czasu. Udało się zbliżyć na jeden punkt, jednak prawda jest taka, że zwycięstwo Panathinaikosu nie było szczególnie zagrożone w ostatnich sekundach.

    87 – Panathinaikos (22+19+18+28): Papajanis (18), Sant-Roos (9), Nedović (13), Papapetru (15), Evans (13), Mantzoukas (3), Macon (9), Kavvadas (4), Kaselakis (3).

    86 – Real Madryt (11+21+22+32): Tavares (12), Causeur (2), Deck (12), Williams-Goss (0), Yabusele (0), Heurtel (18), Rudy (9), Poirier (6), Llull (15), Thompkins (8), Taylor (4).

    Statystyki | Tabela

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
  • Komentarze (94)

    Piłkarki Barçy wyśmiewały się z Misy

    Na kontroli dopingowej po meczu Barcelony z Realem Madryt (5:2) trzy piłkarki Blaugrany wyśmiewały się z bramkarki Las Blancas. Sytuację nagrała jedna z zawodniczek Barcelony.
    REKLAMA
    REKLAMA
    Piłkarki Barçy wyśmiewały się z Misy
    Fot. własne

    Wielkie święto kobiecego futbolu, jakim bez wątpienia było wypełnienie Camp Nou na rewanżowy mecz 1/4 finału Ligi Mistrzyń między Barceloną a Realem Madryt, wyraźnie przerosło niektóre zawodniczki. Po zakończeniu środowego spotkania, a tuż przed kontrolą antydopingową doszło do nieprzyjemnej sytuacji z udziałem piłkarek Dumy Katalonii, Irene Paredes, Mapi León i Jennifer Hermoso, oraz bramkarki Realu Madryt, Misy Rodríguez. 

    Jennifer nagrała filmik, który ukazał się na jej instagramowym Stories, na którym widzimy, jak Mapi i Irene śmieją się i świętują zwycięstwo, by następnie poświęcić chwilę bramkarce. W pewnym momencie stoperka Blaugrany wkłada ręce w usta i wskazuje na wyraźnie przybitą Misę, insynuując, że ta zwaliła bramkę (strzeloną przez Mapi), która dała Barcelonie prowadzenie. Sytuację możecie obejrzeć poniżej.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Zachowanie piłkarek Barçy, które wyśmiewały swoją rywalkę i koleżankę z reprezentacji, wywołało oburzenie w mediach społecznościowych. Fani zarzucają Mapi brak szacunku wobec bramkarki. Co ciekawe, Jennifer jeszcze kilka dni temu opublikowała wpis na Twitterze, w którym prosiła o „szacunek, niezależnie od herbu, jaki bronisz. Zarówno do tych, którzy krytykują swoje własne zawodniczki, jak i do tych, którzy krytykują te z innej drużyny. Sprawmy, by futbol był piękny, bez wchodzenia w czyjeś życie. (…) Jesteśmy osobami publicznymi, ale też ludźmi. Myślę, że wielu o tym zapomina”. 

    Po tym, jak filmik wywołał sporą polemikę, jego autorka chciała wyjaśnić sytuację. „Z nikogo się nie śmiałam, szkoda, że filmik nie ma głosu. Wtedy nie mówilibyście nawet połowy tych rzeczy. Jeśli nie znacie kontekstu, to po co dorabiacie historię? (…) Powtórzę, nic nie wiecie. Jeśli ludzie oburzeni potrzebują usłyszeć, że nie zrobiłyśmy tego intencjonalnie, ani z nikogo się nie śmiałyśmy, to tak właśnie było. Jeśli to był brzydki gest, to przepraszamy. Teraz cieszymy się wszystkim!", napisała Jennifer. Zestawiając sceny z filmiku z publikacją piłkarki aż trudno uwierzyć, że odnosi się ona do tej konkretnej sytuacji, ale tak właśnie było.   

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Aktualności+ — artykuły w całości, jeden pod drugim

Jako Socio czytasz kolejne artykuły w całości, na jednej stronie. Bez wracania do listy i otwierania kolejnych kart.

  • Każdy typ artykułu w jednej osi czasu.
  • Pełne teksty od razu na stronie, bez otwierania każdego artykułu osobno.
  • Plus pozostałe korzyści Socio: przeglądanie bez reklam i odznaka.
Zostań Socio