REKLAMA
REKLAMA

Luty 2011

liczba wyników: 278
  • Komentarze (0)

    Casillas: Król Juan Carlos życzył mi powodzenia

    Echa wizyty w Pałacu Królewskim
    REKLAMA
    REKLAMA

    Kapitan reprezentacji Hiszpanii Iker Casillas oraz jej trener Vicente del Bosque gościli w El Pardo, Pałacu Królewskim w Madrycie, gdzie bramkarz Realu Madryt odebrał Copa Barón de Güell - nagrodę dla La Furia Roja. Copa Barón de Güell wchodzi w skład Narodowych Nagród Sportowych i wręczany jest najlepszej drużynie kraju w danym roku.

    Po uroczystości, w której wzięło udział wielu najwyższych dostojników państwowych i działaczy Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, z dziennikarzami podzielił się wrażeniami portero Królewskich. - To wspaniała, piękna uroczystość i wzruszająca chwila. Spędzić choć trochę czasu z Ich Wysokością Królem i Królową Hiszpanii zawsze jest szczególnym wydarzeniem. Przyjmowanie gratulacji od tak dostojnych osób jest wyjątkowe, napawa nas dumą. Jesteśmy ogromnie wdzięczni.

    W rozmowach z dziennikarzami Casillas ujawnił fragmenty prywatnej rozmowy z Królem Juanem Carlosem - Rozmawialiśmy o futbolu reprezentacyjnym, lecz przede wszystkim o piłce nożnej na poziomie klubowym. Król życzył mi powodzenia na resztę sezonu. Za boskim przyzwoleniem, mam nadzieję spotkać się z Juanem Carlosem raz jeszcze, po zwycięstwie w finale Copa del Rey w Walencji - mówił wzruszony bramkarz Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii.

    Fot.: Iker Casillas, Vicente del Bosque i hiszpańska himalaistka Edurne Pasaban tuż przed przyznaniem prestiżowych nagród w Pałacu Królewskim El Pardo w Madrycie.

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
  • Komentarze (0)

    Jesé i Morata na celowniku Barcelony

    Blaugrana obserwuje sytuację obu piłkarzy
    REKLAMA
    REKLAMA

    Barcelona bardzo uważnie przygląda się rozwojowi Jeségo Rodrígueza i Álvaro Moraty. Katalończycy chcą sprowadzić obu canteranos, jeśli tylko nadarzy się ku temu okazja. Skauci Blaugrany obserwują obu zawodników od czasu, gdy ci grali w kadetach, a raporty o ich grze od zawsze są bardzo dobre. Obaj piłkarze Królewskich znajdują się na liście potencjalnych wzmocnień Barcelony w przyszłości.

    Sprawą zainteresował się już nawet Guardiola, który świetnie zna obu chłopaków. Trener Barcelony ma Moratę i Rodrígueza na oku od czasu, gdy zaczęli grać w reprezentacji U-17, odpowiednio w 2009 i 2010 roku. Jeśli chodzi o skautów, to Barcelona obserwuje piłkarzy już od ponad 3 lat. Jesé znany był działaczom klubu jeszcze przed transferem do Madrytu!

    Kontrakt Moraty kończy się w 2013 roku, Jeségo w 2012. Jednak sytuacja obu zawodników w klubie jest zupełnie inna. Pierwszy, napastnik Castilli, świetnie radzi sobie pod wodzą Torila i w następnym sezonie ma być pełnoprawnym członkiem pierwszej drużyny Królewskich. Przez to szanse na jego odejście równają się praktycznie zeru. Jeśli chodzi o drugiego, atakującego Juvenilu A, to jego sytuacja jest bardziej skomplikowana, a liga, w której gra, zaczyna być dla niego za mała. Real chce przedłużyć umowę, ale wciąż nie osiągnięto porozumienia. Agent zawodnika, Ginés Carvajal - ma świetne relacje z Barceloną, jego klientem jest między innymi Víctor Valdés - oczekuje, że klub wyraźnie postawi na Rodrígueza. Jeśli piłkarz nie podpisze do końca sezonu nowej umowy, to poważnie rozważy inne oferty.

    Barcelona raczej nie myśli o canteranos Realu jako o transferach w krótkim terminie. Blaugrana chce poczekać na wygaśnięcie umów, co będzie łatwiejsze w przypadku napastnika Juvenilu. Oczekiwania w Katalonii pod tym względem są ogromne, patrząc na to, jak w ostatnich latach Real obchodził się z młodymi gwiazdami szkółki. W biurach na Camp Nou wierzy się, że obaj zawodnicy mają umiejętności, by w przyszłości grać w pierwszym składzie drużyny. Jesé to wyjątkowy skrzydłowy, który także może grać na środku ataku, jak i być fałszywym napastnikiem. Z kolei Morata to goleador, który może nie błyszczy tak na skrzydle, ale z piłką przy nodze jest bardzo szybki.

    Ostatnio Guardiola pochwalił pracę szkółki Realu. - Cantera Barcelony jest świetna. Ale takie same są szkółki Realu, Atleti, Villarrealu czy Espanyolu. Różnica jest taka, że my mamy odwagę postawić na wychowanków - stwierdził Pep. Nie zrobił tego przypadkowo. To początek kampanii, mającej na celu przekonanie obu piłkarzy Królewskich do gry w Barcelonie... Odpowiedź Realu? Na razie jedynie trener Castilli, Alberto Toril, stwierdził, że nie widział takiej pary w szkółce od czasów Gutiego i Raúla.

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Aktualności+ — artykuły w całości, jeden pod drugim

Jako Socio czytasz kolejne artykuły w całości, na jednej stronie. Bez wracania do listy i otwierania kolejnych kart.

  • Każdy typ artykułu w jednej osi czasu.
  • Pełne teksty od razu na stronie, bez otwierania każdego artykułu osobno.
  • Plus pozostałe korzyści Socio: przeglądanie bez reklam i odznaka.
Zostań Socio