Nic się nie zmieniło. Relacje między prezesem a kapitanem nadal są płynne i wczoraj znów było to widać podczas oficjalnej sesji zdjęciowej, której towarzyszyło wiele uśmiechów i żartów. Obaj wiedzą, że czekają ich jeszcze rozmowy i ostatnie spotkanie, aby ustalić pewne rzeczy, ale teraz priorytety są zupełnie inne. Kwestie grupowe wygrywają z tymi indywidualnymi.
Burza zawsze była większa na zewnątrz, niż w rzeczywistości jest w środku. W ostatnich miesiącach Florentino Pérez i Sergio Ramos rozmawiali za sobą bardzo szczerze, darząc się przy tym wzajemnymi szacunkiem. Obaj pokazali, że są liderami klubu, gdy ten znalazł się w delikatnym momencie. Zajęli się przede wszystkim rozwiązywaniem problemów zbiorowych, a na bok odłożyli inne sprawy. Teraz powoli przychodzi jednak czas, aby rozwiązać kwestię, która za sprawą mediów nabiera coraz większego znaczenia.
W Hiszpanii pojawiło się wiele napięć, które spowodowane są opóźnieniem przy podpisywaniu nowej umowy między klubem a obrońcą. Czas pozwolił na zbyt wiele spekulacji na temat tego, czego jeden chciał, a drugi był gotów zaoferować. Po wysłuchaniu wszelkich wersji wydarzeń przychodzi moment na usiądnięcie do stołu i kolejną rozmowę w poszukiwaniu porozumienia, które bez wątpienia nadejdzie. Jest to jasne, ponieważ obaj rozumieją, że najlepszym rozwiązaniem dla obu stron jest pozostanie Sergio Ramosa w Realu Madryt.
1 stycznia jest datą, do której żaden z nich nie chce dotrzeć bez wcześniejszego rozstrzygnięcia wszystkich nieścisłości. Od tego momentu plotki zaczęłyby się mnożyć w jeszcze większym stopniu niż dotychczas, a to odbiłoby się negatywnie na całej drużynie. Florentino i Ramos chcą tego samego, a zawarcie nowego kontraktu wydaje się kwestią, która powinna zostać załatwiona jeszcze w tym miesiącu, mimo że media ponownie próbują rozgrzewać ten temat do czerwoności.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się