W ostatnim czasie masz pewne miejsce w pierwszym składzie i zdobywasz ważne bramki. Jak ważne jest dla ciebie wsparcie i wiara ze strony trenera oraz czy czujesz to, że możesz zostać liderem tego zespołu?
Gdy trener dołączył do Szachtara, a ja jeszcze nie grałem, to wspierał mnie, dawał wskazówki, powtarzał, że muszę trenować bardziej odpowiedzialnie, jeszcze bardziej się starać, a któregoś dnia na pewno otrzymam szansę. I tak też się stało. Gdy byłem gotowy, znalazłem się w pierwszym składzie i zacząłem grać. Zawsze czułem wsparcie ze strony trenera, sztabu technicznego, ale również ze strony kolegów z zespołu. Dalej będę ciężko pracował, dawał z siebie wszystko na boisku, pomagał drużynie i może któregoś dnia zostanę jej liderem.
Jakie są różnice w odczuciach między październikowym meczem z Realem Madryt a tym grudniowym, gdy już wiecie, że możecie ich pokonać?
Ostatnio nie mamy dużo czasu na treningi ze względu na napięty terminarz i kolejne mecze. Udowodniliśmy coś sobie w Madrycie, ale dobrze wiemy, z jak niebezpiecznym rywalem się mierzymy. Mimo wszystko Szachtar również jest doświadczonym zespołem ze świetnymi zawodnikami. Na boisku postaramy się pokazać naszą siłę, aby wygrać.
Co było kluczem do zwycięstwa w Madrycie? Jak tamten wynik może wpłynąć na ten dzisiejszy mecz?
W Madrycie bardzo dobrze weszliśmy w mecz. Trener przygotował pewne założenia, które zadziałały. W przeciwieństwie do wielu innych drużyn, które w starciach z Realem Madryt cofają się i zamykają się na własnej połowie, my chcieliśmy grać, utrzymywać się przy piłce i wyjść z cienia. Chcieliśmy przejąć grę i dominować na boisku. Z drugiej strony, gdy musieliśmy się poświęcić i zachować cierpliwość, to również to robiliśmy. Myślę, że ten mecz nie będzie się zbytnio różnił od tego z pierwszej rundy. Szachtar podejdzie do tego z takim samym nastawieniem.
Dla kogo ten mecz jest ważniejszy – dla Realu Madryt, który może zagwarantować sobie awans, czy dla Szachtara, który walczy o być albo nie być w rozgrywkach?
Ja mogę się wypowiadać tylko za mój klub. Ten mecz jest dla Szachtara niezwykle ważny. Każde spotkanie w Lidze Mistrzów jest niczym finał, ale to zwycięstwo miałoby jeszcze lepszy smak. Mamy bardzo dobrą drużynę, postaramy się pokazać naszą grę i wypełnić wszystkie zalecenia trenera. Utrzymywać się przy piłce, dominować, ale przede wszystkim zagrać swoje.
Przy porażkach kibice Realu Madryt zawsze całą winę zrzucają na Zidane'a, a kibice Szachtara na Luísa Castro. Rozmawiałeś z kolegami na temat tego, jak wielka presja ciąży na trenerach? Czy jako piłkarze zdajecie sobie sprawę z tego, że w tych czasach jeszcze więcej zależy przede wszystkim od waszej postawy na boisku? Czy czujecie to, że gracie przede wszystkim dla całego sztabu technicznego?
Oczywiście. Cała presja i krytyka spada przede wszystkim na trenera. Zwłaszcza wtedy, gdy nie idzie dobrze. Jednak my, piłkarze również bierzemy na siebie tę odpowiedzialność. Musimy pracować i skupiać się na tym, aby poprawiać te kwestie, które nie idą w dobrym kierunku. Sztab techniczny musi wyłapywać i wskazywać nam te błędy. Niezwykle ważne jest to, aby dawać z siebie wszystko podczas codziennej pracy.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się