Jakiego Realu Madryt pan oczekuje – tego z meczu z Interem czy z meczu z Alavés?
Ci najwięksi prezentują dużą niestabilność. To widać w każdy weekend. Raz rozgrywasz wielki mecz i prezentujesz widowiskowy futbol, a na drugi dzień poziom idzie drastycznie w dół. Takie są moje odczucia, jak patrzę na wyniki wszystkich zespołów. Ciężko jest powiedzieć, z jakim Realem Madryt się zmierzymy. Mecze rozgrywane są co trzy dni i nigdy nie wiadomo, którzy zawodnicy będą do dyspozycji trenera.
Jakiego meczu się pan spodziewa?
Nasza grupa w Lidze Mistrzów jest niezwykle silna. Od samego początku było wiadomo, że to właśnie Szachtar miał mieć największe problemy w starciach z Realem Madryt, Interem i Mönchengladbach. My jednak nie tracimy nadziei, a ten mecz z Realem Madryt rozstrzygnie wiele kwestii dotyczących awansu z grupy. Spodziewam się wielkiego Realu Madryt, który przecież jest klubem z największą liczbą triumfów w Lidze Mistrzów.
W Madrycie zaskoczył pan wszystkich ustawieniem i planem na mecz. Może pan to zrobić ponownie?
Zawsze chcemy stawiać na taką strategię, która może zaskoczyć rywala. Chodzi przede wszystkim o to, aby Real Madryt zawiódł i żebyśmy mogli odnieść sukces. Na pewno nie zagramy tak samo jak w Madrycie. Będą pewne zmiany w ustawieniu z naciskiem na to, aby wygrać ten mecz.
Ten mecz jest ważniejszy dla Szachtara niż dla Realu Madryt?
Wciąż wszystkie cztery zespoły mają szansę na awans i myślę, że wszystko rozstrzygnie się w ostatniej kolejce. Chociaż faktem jest, że jeśli Real Madryt wygra, to już zapewni sobie awans. Jednocześnie w przypadku porażki pozostanie nam walka w ostatniej kolejce o Ligę Europy. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego typu pojedynków.
Myśli pan, że pańscy zawodnicy są gotowi na to, aby ponownie pokonać Real Madryt?
W ostatnich latach już dokonywaliśmy podobnych rzeczy. W poprzednim sezonie nie przegraliśmy ani jednego wyjazdowego meczu w Lidze Mistrzów. Zremisowaliśmy z City, wygraliśmy z Atalantą i zremisowaliśmy w Zagrzebiu. Odpowiednią dynamikę mieliśmy jeszcze przed pojedynkiem z Realem Madryt. Nie ma wątpliwości, że naszym katem jest Borussia Mönchengladbach. Naprawdę wierzę w to, że stać nas na to, aby ponownie pokonać Real Madryt.
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się