Eden Hazard znów nie ma szczęścia. Belg nabawił się urazu we wczorajszym spotkaniu z Deportivo Alavés i musiał opuścić murawę po niespełna półgodzinie gry. Królewscy przegrali kolejny mecz w tym sezonie, a w kolejnych spotkaniach najprawdopodobniej znowu będą musieli radzić sobie bez piłkarza, za którego w 2019 roku zapłacono grubo ponad 100 milionów euro.
Dzisiaj były zawodnik Chelsea stawił się w Valdebebas, gdzie przed południem drużyna rozpoczęła przygotowania do wtorkowego meczu z Szachtarem Donieck. Oczywiście Hazard nie trenował z kolegami, ale klub nie wydał w jego sprawie żadnego komunikatu. Nie ma jednak wątpliwości, że belgijski atakujący ma problem. Zinédine Zidane cały czas liczy na to, że piłkarz nabawił się tylko stłuczenia, ale hiszpańskie media są od wczoraj przekonane, iż jest to kontuzja mięśniowa w prawym udzie.
Hazard przeszedł dzisiaj badanie USG, ale to okazało się nierozstrzygające. Prawdopodobnie chodzi o pojawienie się obrzęku, który uniemożliwia szczegółowe sprawdzenie, w jakim stanie jest mięsień 29-latka. W takich sytuacjach trzeba po prostu poczekać. Dlatego juto Eden zostanie przebadany rezonansem magnetycznym i dopiero wówczas przekonamy się, jak poważna jest kontuzja zawodnika. Na razie wiadomo tylko, że Hazard na pewno nie poleci z drużyną na Ukrainę i nie zagra w najbliższym spotkaniu Ligi Mistrzów.
Komentarze (50)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się