[Chiringuito] Czy ma pan wrażenie, że ta drużyna rośnie w wielkich sytuacjach, szczególnie w Lidze Mistrzów? Że wtedy zmienia się jej nastawienie?
Nie. Uważam, że rozegraliśmy wielki mecz. Wiedzieliśmy, że są to ważne 3 punkty i że to jest jak zawsze finał. Drużyna zagrała z charakterem i koncentracją od początku do końca. Zasłużyliśmy na 3 punkty i nic więcej. Znaliśmy znaczenie tego meczu, ale tu wszystkie spotkania są bardzo ważne.
[Mediaset] Wszystkie mecze są ważne, ale czy przyzna pan, że Liga Mistrzów jest wyjątkowa? Dzisiaj od początku wszyscy byli zaangażowani, skupieni. Nastawienie piłkarzy było inne od tego w meczu z Villarrealem.
Nie, nie sądzę, nie zgadzam się z tobą. Nastawienie na Villarrealu też było bardzo dobre i było dobrze do 75. minuty, gdy doprowadzili do remisu. To może dziać się w futbolu, nie zawsze można wygrać. A gdy remisujesz, to zaczyna się krytyka i mówi się, że mecz był zły. Ale nie, rozegraliśmy dobry mecz i dzisiaj było tak samo. Zaczęliśmy dobrze i jedyna różnica jest taka, że dzisiaj kontrolowaliśmy sytuację i zdobyliśmy dwie bramki. Myślę, że trzeba dalej iść tą drogą. Zawsze będziemy mieć trudne i ciężkie mecze. Dzisiaj cieszę się z zawodników, bo na to zasługują. Ta ekipa ma serce i charakter. Na końcu to jest najważniejsze.
[SER] Chcę zapytać o Nacho i Lucasa. Nie lubi pan indywidualizować, ale obaj rozegrali wielki mecz. I dzisiaj otrzymaliśmy smutną wiadomość o śmierci Maradony. Czy dla pana on był najlepszy w historii?
Chciałem zacząć od tej wiadomości, bo tego popołudnia usłyszeliśmy o tym. To smutna informacja nie tylko dla świata piłki, ale moim zdaniem dla całego świata. Cóż, pamiętam Maradonę szczególnie z 1986 roku. Miałem wtedy 14 lat. To był wyjątkowy piłkarz. Moim idolem był Enzo Francescoli, ale Maradona był zawodnikiem, którego wszyscy chcieli naśladować. To prawda, że było o to trudno i do dzisiaj jego gra wygląda spektakularnie. Na końcu miałem to szczęście powiedzieć mu o 1986 roku i to, że był zajebistym zawodnikiem. Wszystkie dzieci chciały mu coś powiedzieć. Ja pamiętam właśnie o tym. Tyle... To smutna wiadomość i przesyłamy wsparcie jego rodzinie. Niech spoczywa w pokoju, to jest najważniejsze.
[Onda Cero] Wygraliście na stadionie, na którym Real Madryt nigdy nie wygrał. Zrobiliście to bez Ramosa i Benzemy, zapewne dwóch najlepszych piłkarzy drużyny. Po 1,5 miesiąca zachowaliście też czyste konto. Czy to najbardziej kompletny mecz w sezonie?
Nie wiem, czy najbardziej kompletny, ale to dla nas ważne 3 punkty. Wczoraj ty pytałeś o porażki bez Sergio i takie tam, ale dzisiaj to zmieniliśmy. To coś dobrego dla wszystkich. Myślę, że Sergio i Karim są zadowoleni z zespołu. To praca wszystkich. Rozegraliśmy świetny mecz od początku do końca, pokazując charakter i serce. To tylko 3 punkty, ale to ważne 3 punkty dla naszej drużyny. To jest droga, jaką trzeba podążać.
[MARCA] Lucas Vázquez rozgrywa wiele meczów od początku i prezentuje się bardzo dobrze. Ciągle mu pan ufa. Jak ocenia pan tego gracza? Czy pan chciałby, żeby on przedłużył kontrakt, który wygasa w czerwcu?
To ważny zawodnik dla naszej drużyny. To ktoś, kto zawsze wychodzi na boisko grać na maksa od początku do końca. Ktoś, kto daje z siebie wszystko. Zawsze ceniłem pracę i wysiłek Lucasa oraz to, kim jest na boisku. Cóż, jesteśmy zadowoleni z tego, że dzisiaj miał szansę zagrać i pokazać, co ma w sobie. To wychowanek, ma ten klub w sercu i gdy wychodzi na boisko, daje z siebie wszystko. Cieszę się z niego, z drużyny i dzisiejszego wysiłku. Wszyscy razem musimy iść w ten sposób dalej.
[COPE] Jak ocenia pan Hazarda? Czy jest blisko poziomu, jakiego od niego oczekujemy? I po raz drugi na ławce został Asensio. Skąd taka decyzja? Marco notuje dołek?
Decyzja jak zawsze. Mamy wiele meczów i na każdy musimy wybierać. Wszyscy jesteśmy na jednym statku i musimy wybierać jak przy każdym spotkaniu. Co do Edena, cieszę się, bo gra. On potrzebuje gry i to właśnie robi, odzyskując swój futbol i swoje sprawy na boisku. Wiemy, jaką ma jakość i co daje drużynie. Oby robił to dalej, bo go potrzebujemy.
[Gol] Chwali pan pracę Lucasa, jego serce i zaangażowanie. Czy będzie pan zły, jeśli klub nie przedłuży z nim umowy i straci pan takiego zawodnika?
Nie, nie sądzę, że do tego dojdzie. Zobaczymy, ale jest tutaj i klub o tym wie. Zobaczymy, co się wydarzy. Jak mówię, Lucas jest tu od dawna, nie wiem nawet jak dawna. On czy Nacho, także inni, są tu od dawna i zasługują, by tu zostać.
[RFI; pytanie po francusku] Co dla pana znaczył Maradona? Jakie ma pan wspomnienia o nim jako zawodniku i człowieku?
To bardzo smutna wiadomość dla ogólnie całego świata. On wszystkich nas inspirował. Ja pamiętam najlepiej mundial w 1986 roku. Miałem szczęście mu o tym powiedzieć, bo miałem zaszczyt go poznać. Był wtedy wzorem dla wszystkich młodych ludzi, także dla mnie, chociaż miałem innego idola. To bardzo smutna wiadomość. Dowiedzieliśmy się o tym po wyjeździe z hotelu i dzisiaj myślimy o jego rodzinie.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się