Mariano Díaz wraca do jedenastki Realu Madryt. Kilkanaście minut temu potwierdziło się to, o czym media spekulowały co najmniej od wczoraj. Urodzony w Katalonii zawodnik zagra z Villarrealem od pierwszej minuty. Może to traktować jako wyjątkową szansę od losu, ponieważ niedostępni są zarażony koronawirusem Luka Jović i mający problemy zdrowotne Karim Benzema.
Po raz ostatni Mariano znalazł się w wyjściowej jedenastce w meczu ligowym Realu Madryt 5 maja 2019 roku. Królewscy mierzyli się wtedy u siebie właśnie z Villarrealem, a napastnik zdobył dwie bramki i wydatnie pomógł zespołowi w odniesieniu zwycięstwa 3:2. Łącznie Zinédine Zidane zaledwie dwukrotnie posyłał 27-latka do boju już od pierwszej minuty. W tym sezonie Mariano wystąpił tylko w jednym spotkaniu. Dwa tygodnie temu pojawił się na Estadio Mestalla, gdy Zidane w końcówce wpuścił go na boisko, gdy wszystko było już jasne.
Mariano czeka na gola od marca tego roku. W całym poprzednim sezonie zdobył tylko jedną bramkę – w Klasyku z Barceloną na Santiago Bernabéu. To właśnie jego trafienie „zamknęło” stadion i pozostaje ostatnim golem strzelonym na podstawowym stadionie Królewskich. Przez cały poprzedni sezon nie dostał takiej szansy, jaką dostaje dziś. Real Madryt potrzebuje goli, a Mariano potrzebuje zastrzyku pewności siebie. Dziś obie strony mogą sobie pomóc, a piłkarz w końcu może poczuć się ważny.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się