W marcu po zawieszeniu rozgrywek Jović jako jedyny z drużyny Realu Madryt zdecydował się opuścić Hiszpanię i wrócić do ojczyzny. Tam po przyjeździe została na niego narzucona 2-tygodniowa kwarantanna, ale piłkarz został złapany przez policję w centrum Belgradu poza swoim miejscem zamieszkania. Różne raporty mówiły o różnych zachowaniach zawodnika, ale już wtedy sprawą zajęła się prokuratura.
Trzy tygodnie temu serbskie media podały, że prokuratura po zapoznaniu się ze sprawą zdecydowała, iż Jović zostanie oskarżony o przestępstwo polegające na nieprzestrzeganiu przepisów zdrowotnych wprowadzonych w związku z wybuchem pandemii. Z tego tytułu groziło mu nawet 6 miesięcy więzienia, a nadawca RTS podkreślał, że piłkarz nie przyznawał się do winy i odrzucił możliwość wpłacenia grzywny w wysokości około 30 tysięcy euro i zamknięcia sprawy.
Niektórzy podawali, że piłkarz urządził imprezę urodzinową swojej partnerki, ale sam Jović odpowiedział, że nie został w pełni poinformowany o zasadach panujących w kraju i obowiązujących go po powrocie, a z domu wyszedł po prostu na zakupy. Jego tłumaczenia można przypomnieć sobie w tym artykule.
COPE podaje dzisiaj, że ostatecznie napastnik zaakceptował karę i doszedł z prokuraturą do porozumienia, wpłacając 30 tysięcy euro grzywny, co ostatecznie zamyka jego sprawę.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.