Gdy Rodrygo słyszy hymn Ligi Mistrzów, to z miejsca staje się z innym piłkarzem. Jest pewniejszy siebie, gra z wiarą we własne umiejętności i, co najważniejsze, ma decydujący wpływ na ostateczny wynik. We wczorajszym meczu z Interem Mediolan to właśnie młody Brazylijczyk zdobył zwycięską bramkę dla Realu Madryt i zarówno madridistas, jak i samemu Zizou przypomniał, że wciąż tu jest i zamierza walczyć o swoje miejsce w pierwszym składzie.
Nie wiadomo, czy to zwykły przypadek, ale fakty są takie, że Rodrygo w europejskich rozgrywkach po prostu odżywa. W wieku zaledwie 19 lat ma na koncie osiem meczów w Lidze Mistrzów, w których czynny udział brał przy ośmiu bramkach – strzelił pięć goli, a przy trzech asystował. Innymi słowy, brazylijski atakujący jest zaangażowany w europejskie trafienie Królewskich średnio raz na 44 minuty.
Zizou ma nadzieję, że ta bramka pozwoli Rodrygo nieco się odblokować, gdyż w całym 2020 roku zanotował jak do tej pory tylko jedno trafienie – w meczu z Realem Sociedad w Copa del Rey. W trakcie przerwy spowodowanej pandemią koronawirusa, a następnie po wznowieniu rozgrywek 19-latek ewidentnie skupił się na tym, aby nabrać masy mięśniowej. Teraz ten aspekt przygotowania fizycznego zamierza wykorzystać bezpośrednio na boisku. Zaczął od Ligi Mistrzów, z którą ewidentnie wiąże go szczególna więź. Teraz pora na więcej.
Komentarze (61)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się