– Byłem bardzo młody, byłem kadetem w szkółce i nigdy nie spotkałem Mourinho, gdy był w Madrycie. Jednak mam wielkie wspomnienia z tamtego okresu. W domu wszyscy byliśmy jego wielkimi fanami. To światowej klasy menadżer i był bardzo ważną częścią decyzji, by tu przyjść.
– Zainteresowanie klubów było szerokie, ale gdy tylko usłyszałem o Tottenhamie, sprawa była prosta. Dla mnie opuszczenie mojego kraju, ligi i rodziny było wielką rzeczą, ale wszystko poszło świetnie. Prawda jest taka, że od przyjścia tutaj klub zaskakiwał mnie w bardzo dobry sposób: ośrodkiem, kolegami, wszystkim... Stadion jest szalony. Dotychczas byłem bardzo zadowolony ze wszystkiego.
– Rozmawiałem z Bale'em, gdy byłem w Madrycie. Powiedział mi, jak to jest grać w Tottenhamie. Przyjście tutaj z innym kolegą, którego znałem, pomogło mi. Mogłem go pytać o różne rzeczy i to, jak wszystko tutaj działa. Naprawdę bardzo mi pomógł, podobnie jak reszta. Od pierwsza dnia wszyscy koledzy przyjęli mnie naprawdę miło. Ciągle przychodzą i pytają czy czegoś nie potrzebuję lub czy mogą mi jakoś pomóc. Wspierają mnie też na boisku. Krok po kroku poznaję ich bardziej jako ludzi, a nie graczy, których widziałem na PlayStation czy w telewizji. Mam z nimi bezpośredni kontakt i znam ich lepiej. To naprawdę pomaga.
– Angielski? Jest dobrze, dopóki ludzie mówią do mnie wolno [wywiad był przeprowadzany po hiszpańsku].
– Myślę, że poprawiam się z każdym meczu, bo coraz bardziej dostosowuję się do rozgrywek. Ciągle chcę rozwijać się pod względem osobistym i piłkarskim. Trener daje mi wiele rad i zdobywam dużo doświadczenia, ale szczerze, dla mnie najważniejsze jest, by drużynie szło dobrze. Gdy zespół gra dobrze, jest łatwiej grać dobrze piłkarzowi.
– Starcia z Ramosem na treningu czy Suárezem na boisku? Myślę, że to jest moja tożsamość. Jestem bardzo konkurencyjnym graczem, który zawsze walczy na boisku.
– Przejście ze szkółki do pierwszej drużyny Realu? To było coś bardzo trudnego. Masz tam najlepszych piłkarzy na świecie i poziom wymagany do wejścia do składu jest bardzo wysoki. Musisz w siebie wierzyć, umieć walczyć i mieć trochę tego szczęścia, jakiego potrzebuje w swojej karierze każdy zawodnik.
– Real Madryt to klub, gdzie zostałem stworzony, gdzie dorastałem i bez niego byłbym nikim. Odejście było trudnym krokiem, ale musisz w pewnym momencie go wykonać i uważam, że to był dla mnie dobry czas. Trudno opuścić rodzinę i ogólnie to wszystko, ale ta liga jest dla mnie najlepsza na świecie i cieszę się, że tu jestem. Teraz chcę skupić się na pomaganiu temu klubowi w wygrywaniu trofeów. Mamy skład, z którym możemy walczyć w każdych rozgrywkach.
– Bale? Jest tu bardzo szczęśliwy i wydaje się być bardziej sobą.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się