REKLAMA
REKLAMA

Courtois: Nie zwątpiliśmy w siebie ani trenera

Thibaut Courtois po ligowym Klasyku z Barceloną udzielił wywiadu na murawie telewizji Movistar+. Przedstawiamy wypowiedzi zawodnika Realu Madryt z tej rozmowy na Camp Nou.
REKLAMA
REKLAMA
Courtois: Nie zwątpiliśmy w siebie ani trenera
Fot. Getty Images

– Wygrana po dramatycznym tygodniu? To nie był łatwy tydzień, to prawda. Mecz z Cádizem przyszedł może za szybko po przerwie na kadry, nie zaczęliśmy go dobrze, a oni strzelili gola i wtedy przeciwko takiej ekipie, która dobrze broni, było nam trudno. Nie pokazaliśmy naszego najlepszego wizerunku. Z kolei z Szachtarem pierwsze 15-20 minut były dobre aż do straty gola, gdy trochę upadliśmy. Jednak w drugiej połowie pokazaliśmy chęci i odwagę, co pomogło nam tutaj dzisiaj. Uważam, że rozegraliśmy dobry mecz i jest to dobre zwycięstwo.

– Szybki gol, odpowiedź i gole w drugiej połowie? Strzeliliśmy gola tak, jak chcieliśmy grać i tak, jak prosił nas o to trener. Potem oni mają tę siłę z Jordim Albą, który szuka tej głębokości i który dośrodkowuje. To był dobry gol. Potem mecz był wyrównany, ja miałem dobrą paradę, Neto też. W drugiej połowie graliśmy od bramki do bramki bez wielkich okazji i w końcu strzeliliśmy z karnego. Potem mogliśmy strzelić trzeciego gola szybciej, ale Neto wykonał dwie dobre parady.

REKLAMA
REKLAMA

– Co zmieniliśmy po dwóch porażkach na takiego rywala? Ten herb i ta koszulka wymagają od nas walki w każdym meczu i pokazania odwagi w każdym meczu. Dzisiaj pokazaliśmy tego nawet więcej, bo byliśmy po dwóch trudnych spotkaniach, złych występach, a dzisiaj pokazaliśmy wiele chęci i dużo biegaliśmy. Powinniśmy to robić w każdym spotkaniu.

– Co może dać nam ta wygrana? Na końcu są to 3 punkty, ale też dodają nam pewności siebie po dwóch złych meczach, po których ludzie mogli w nas zwątpić. Najważniejsze, że my nie zwątpiliśmy w siebie ani trenera. Zawsze ekipa była razem. To klucz, gdy idzie trochę gorzej, że trzeba pozostać zjednoczonym. To zrobiliśmy. Ale we wtorek mamy już Ligę Mistrzów w Gladbach, gdzie też musimy wygrać, bo inaczej Liga Mistrzów się nam skomplikuje. Teraz nie możemy odlecieć, ale możemy być szczęśliwi i pomyśleć już o wtorku.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA