Szkoleniowiec wie, że zawodzi i zapędza zespół w kozi róg. Na niedzielę zaplanowano pierwotnie jedynie sesję regeneracyjną, ponieważ w środę Królewskich czeka kolejny mecz. Po sobotniej klęsce Zidane postanowił jednak spotkać się z piłkarzami i poważnie z nimi porozmawiać. Z obecnej sytuacji trzeba bowiem czym prędzej znaleźć wyjście.
Trenerzy niezbyt często poświęcają czas na przemowy w kierunku grupy. Zarówno Francuz, jak i jego asystenci są jednak poważnie zmartwieni niektórymi zachowaniami i dlatego też odbędą indywidualne rozmowy z członkami kadry. Dialog, poprawa nastawienia i odzyskanie chęci są teraz kluczowe. Wydaje się, że zespół stracił to wszystko już po porażce na Etihad.
Zidane'owi nie miało prawa podobać się to, co widział w meczu z Kadyksem. Jego podopieczni zagrali jedną z najgorszych połówek od czasu powrotu 48-latka do Realu Madryt. Nawet późniejsza porażka Barcelony z Getafe nie stanowi dla niego pocieszenia, ponieważ Zizou wychodzi z założenia, że ekipa może i wręcz powinna dać z siebie więcej. Cztery zmiany już w przerwie jasno pokazują, że coś musiało pójść nie tak.
Niepokój panuje także wśród działaczy. Nastawienie zespołu i zwłaszcza niektórych zawodników wołało o pomstę do nieba. Przegrana Katalończyków nieco uśmierzyła ból włodarzy, ale fatalna gra Los Blancos po prostu nie może przejść niezauważona. Kolejne dni będą pełne napięcia. Najpierw Królewskich czeka pierwsze starcie w Lidze Mistrzów z Szachtarem, następnie zaś pora na Klasyk. Te dwa mecze w znacznym stopniu naznaczą panującą w klubie atmosferę. Real stara się odnaleźć spokój, ale jak na razie ani piłkarze, ani Zidane nie zrobili nic w tym kierunku.
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się