REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt - Akasvayu Girona 72:75

Koszykarska Liga ACB
REKLAMA
REKLAMA

Koszykarski zespół Realu odnotował dziesiątą przegraną w rozgrywkach Euroligi sezonu 2005/2006. Wczoraj Królewscy, grając na własnym parkiecie, ulegli ekipie Akasvayu Girona i wciąż okupują dziewiątą lokatę, nie premiującą awansem do jakichkolwiek rozgrywek europejskiego kontynentu.

Ekipa Realu rozpoczęła pojedynek od mocnego uderzenia i wraz z sygnałem oznajmiającym koniec drugiej kwarty, mogła cieszyć się dziewięciooczkową przewagą. Wówczas do mikrofonu doszli goście i skuteczną ofensywą skurczyli stratę do zaledwie 1 punktu. O sukcesie Gironczyków zadecydowała niezwykle efektowna i trzymająca w napięciu kwarta czwarta. Pomimo odważnego przeciwstawienia się "szalejącemu" przeciwnikowi, zespołowi Blancos nie udało się przetrwać z przewagą. Ostateczny rezultat brzmiał 72:75 na korzyść gości.

Postawę Galacticos usprawiedliwiać może nieobecność Louisa Bullocka, któremu odnowił się uraz barku. Chociaż Rakocevic, Gelabale i Felipe Reyes, starając się go zastąpić, rozegrali dobre zawody, triumf ponownie uciekł w ostatnich sekundach meczu, pozostawiając w sercu kibica lekki niedosyt...

72 - Real Madryt (22+17+19+14): Sonko (9), Rakocevic (18), Tomas (3), Hervelle (16), Reyes (7) oraz Gelabale (13), Hernández Sonseca (0), Fisher (0) i Hamilton (6).
75 - Akasvayu Girona (20+10+27+18): López (5), Udrih (0), Salenga (12), Gabriel (22), Vázquez (8) oraz Kammerichs (2), Dueńas (10), McDonald (7) i Myers (9)

Ostatnie aktualności

Kilka słów od Robinho

We wtorek widownia będzie naszym dwunastym zawodnikiem - mówi Robson de Souza Robinho

49
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (19)

REKLAMA