Umowa 28-latka z Bawarczykami wygasa po tym sezonie i Niemcy zaproponowali mu podwyżkę do 11 milionów euro brutto podstawowej pensji i 6 milionów euro możliwych do zdobycia w ramach bonusów i premii. Propozycja została jednak odrzucona i rozmowy w tym momencie są zawieszone.
Wcześniej informowano, że agent Pini Zahavi próbuje wypracować porozumienie na poziomie przekraczającym 20 milionów euro brutto, co przebiłoby nawet zarobki, jakie w Monachium dostaje najlepiej opłacany Robert Lewandowski. Bild podkreśla, że Alaba chciałby zostać w Monachium i jest to jego priorytetem, ale oczywiście zrobi to przy odpowiedniej cenie. Klub na razie nie zamierza podwyższać propozycji finansowej i może najwyżej rozmawiać o długości umowy, zwiększając ją z 4 do 5 lat.
Nie wiadomo jednak kiedy rozmowy zostaną wznowione. Dyrektor sportowy Hasan Salihamidžić na prezentacji Érica Maxima Choupo-Motinga zapewnił jedynie, że klub nie postawi Alabie żadnego ultimatum i po prostu spróbuje przekonać go do pozostania.
Jako że obecny kontrakt zawodnika wygasa w czerwcu i od stycznia będzie on mógł swobodnie rozmawiać z innymi klubami, zaczynają pojawiać się spekulacje dotyczące jego przyszłości. We Włoszech wskazuje się na to, że bardzo chętnie zawodnika za darmo przygarnie Juventus, ale Bild stwierdza, że jeśli faktycznie w czerwcu Austriak stanie się wolnym graczem, to raczej jego wymarzonym kierunkiem będzie Real Madryt lub Barcelona i to te kluby będą faworytami do jego pozyskania.
W Hiszpanii na razie nie informowano, by Królewscy spoglądali w kierunku zawodnika mogącego grać swobodnie na kilku pozycjach na boisku. Jedynie w Katalonii łączono Alabę z Barceloną, ale bardziej z powodu jego sytuacji kontraktowej niż na podstawie faktycznych informacji o zainteresowaniu tego klubu tym graczem.
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się