Najnowsza historia migracji z Hiszpanii do Włoch rozpoczęła się w 2013 roku. Po objęciu zespołu przez Carlo Ancelottiego w szatni rozpoczęły się czystki. Nowa miotła wybrała sobie za cele Raúla Albiola, José Callejóna i Gonzalo Higuaína. Cała trójka, co mogło wówczas stanowić zaskoczenie, wylądowała w Napoli. Kluczowa okazała się rola Rafy Beníteza, który był w stanie nakłonić do transferów zarówno zarząd klubu z południa Włoch, jak i samych piłkarzy.
Cała trójka zawodników przechodzących w stolicy Hiszpanii przez zastój w Neapolu zdecydowanie odżyła. Zwłaszcza po objęciu zespołu przez Maurizio Sarriego w 2015 roku. Albiol stworzył bardzo solidny duet z Kalidou Koulibalym, Callejón przez siedem lat gry na prawym skrzydle zyskał sobie status niemalże klubowej legendy, Higuaín natomiast mimo późniejszego transferu do Juventusu zdołał pobić rekord goli strzelonych przez jednego zawodnika w sezonie (36).
Do wspomnianego Juventusu trafił także latem 2015 roku Sami Khedira. Niemiec dobrze zaczął, ale potem jego rola stawała się coraz mniej znacząca. Tak czy inaczej, dla Massimiliano Allegrego pomocnik zawsze był opcją poważnie braną pod uwagę. W Turynie w ciągu pięciu lat sięgnął po pięć mistrzostw, trzy krajowe puchary i jeden superpuchar.
Cztery lata po Khedirze kolejnym byłym madridistą odchodzącym do Włoch stał się Theo. Francuz nie był w stanie choćby nawiązać walki z Marcelo, a później ściągnięto jeszcze Ferlanda Mendy'ego. Hernández musiał więc zmienić otoczenie. W Milanie przywitano go z otwartyki ręami. Po słabym poczatku minionego sezonu przyjście Stafano Pioliego i Zlatana Ibrahimovicia odmieniły oblicze drużyny. Theo stał się zaś jednym z najlepszych graczy Rossoneri oraz… jednym z najlepszych strzelców. Lewy obrońca zdobył w zeszłym sezonie siedem bramek oraz zanotował sześć asyst.
Tego lata do zespołu Theo dołączył Brahim. W zamyśle atakujący ma w Mediolanie spędzić jednak tylko jeden sezon. W Madrycie zwrócili uwagę na rozwój Hernándeza, teraz zaś liczą, że podobnie stanie się w przypadku Díaza. Jak na razie przygoda 21-latka układa się po myśli. Pomocnik gra regularnie i zdążył już strzelić swojego pierwszego gola w Serie A.
Listę wydłużył w piątek Mayoral. Atakujący trafił do Romy, choć o jego usługi starało się przez długi czas także… Lazio. W ekipie z Rzymu Mayoral spotka czterech rodaków: Pau Lópeza, Gonzalo Villara oraz Pedro i Carlesa Péreza.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się