Optymistyczny wariant: Real Madryt wygrał 1:0, ale znów stworzył bardzo dużo sytuacji podbramkowych. Już do przerwy mógł prowadzić trzema bramkami, ale w dobrych sytuacjach mylili się Jović czy Valverde. Można chwalić zwłaszcza tego pierwszego, który zagrał zdecydowanie lepiej niż w ubiegłą sobotę. Decydujący był Vinícius, który niczym rasowa „dziewiątka” odnalazł się w polu karnym przeciwnika i wykorzystał serię błędów przeciwnika. Warto podkreślić też spektakularną formę Thibaut Courtois, a także dobrą reakcję trenera na boiskowe wydarzenia i zmianę ustawienia wtedy, gdy wymagała tego sytuacja boiskowa.
Pesymistyczny wariant: Thibaut Courtois był najlepszym zawodnikiem Realu Madryt w tym spotkaniu, co dobrze oddaje postawę gospodarzy, którzy potrzebowali więcej niż godznię, by znaleźć sposób na i tak dziurawą obronę rywala. Vinícius strzelił gola dość przypadkowo, a swój „kunszt” pokazał w ostatniej akcji meczu, gdy próbował przelobować (?) golkipera gości. Obrona Los Blancos też była dziurawa, znów bez formy był Casemiro, a jeszcze gorzej zaprezentował się Marcelo. Jović i Benzema znów nie strzelili gola, a Zidane znów nie miał pomysłu. Tylko czekać aż trafimy na kogoś lepszego…
Fakt: Siedem punktów w trzech meczach.
Pytanie: Który wariant wybierasz?
Real Madryt – Real Valladolid 1:0 (0:0)
1:0 Vinícius 65'
Real Madryt: Courtois; Odriozola (57' Carvajal), Varane, Ramos, Marcelo; Valverde, Modrić, Casemiro, Isco (57' Asensio); Jović (58' Vinícius), Benzema (87' Mayoral).
Real Valladolid: Roberto; Hervías, Bruno, Javi Sánchez, Raúl Carnero; Óscar Plano, Míchel (87' El Yamiq), Fede San Emeterio (64' Marcos André), Waldo (74' Sergi Guardiola), Orellana (64' Kike Pérez); Weismann (74' Toni Villa).
Komentarze (605)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się