– Jeśli musiałbym wybrać najgorszy moment, to byłoby nim to odpadnięcie z Realem Madryt [w półfinale z Bayernem w 2012 roku – dop. red.]. Byliśmy najlepszą drużyną w Europie, bez wątpienia. Wygrywaliśmy La Ligę bijąc wszystkie rekordy punktów i bramek. Wygralibyśmy ten finał, nie mam żadnych wątpliwości. Najbardziej okrutne dla mnie było to, że wybraliśmy do tej serii jedenastek Cristiano Ronaldo, Kakę i Sergio Ramosa. Byli pewniakami z karnego i to, że zawiedli mnie ci, którzy nigdy nie zawodzą, załamało mnie...
– Inną bolesną porażką była ta z Liverpoolem z golem, którego VAR dziś by nie uznał. Jednak bardziej bolała mnie ta z Realem, była najcięższa.
– Najszczęśliwszy moment w karierze? Przeżywaliśmy piękne chwile, jednak jeśli mam wybrać jeden, to będzie nim Liga Mistrzów z Porto. Wygranie tego tytułu z portugalską drużyną ma szczególny smak. Od tamtej pory żadna portugalska ekipa nie wygrała Ligi Mistrzów i nie wiemy, kiedy wygra ją ponownie...
Komentarze (46)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się