Wczoraj po południu zawodnicy Realu Madryt zostali ponownie poddani testom PCR, ponieważ tuż po powrocie z San Sebastián pozytywny wynik otrzymał tylko Martin Ødegaard. Hiszpańskie media informują, że po drugim badaniu norweski pomocnik, a także pozostali piłkarze Królewskich otrzymali już negatywny wynik. Oznacza to, że ani 21-latek, ani żaden inny gracz Los Blancos nie jest ostatecznie zarażony koronawirusem.
Królewscy potwierdzili to także na swojej oficjalnej stronie internetowej. „Real Madryt informuje, że po ostatnich testach na koronawirusa przeprowadzonych na naszej pierwszej drużynie piłkarskiej i jej sztabie szkoleniowym wszystkie wyniki były negatywne”, napisał klub w krótkim komunikacie.
Pierwszy test Norwega dał więc wynik fałszywie dodatni, co czasem się zdarza, dlatego z reguły badanie przeprowadzane jest ponownie, jak miało to miejsce w jego przypadku. Nikt nie spędzi więc najbliższych dziesięciu dni na domowej kwarantannie i pozostali zawodnicy Realu mogą stawić się dzisiaj w Valdebebas, aby kontynuować przygotowania do sobotniego meczu z Betisem. Pierwotnie trening miał rozpocząć się o godzinie 11:00, jednak z powodu zaistniałej sytuacji i obawy, że zarażonych może być kilku piłkarzy, wczoraj wieczorem został przeniesiony na 12:30.
Aktualizacja 11:15 Dzisiaj rano wszyscy zawodnicy przeszli jeszcze trzeci test. Jeśli wynik badania Norwega będzie ponownie negatywny, jutro wróci do treningów z drużyną, informuje Cadena COPE.
Komentarze (105)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się