Po meczu z Realem Sociedad w kontekście Realu Madryt mówi się głównie o braku gola, więc gdy wczoraj poinformowano o szansie na pozyskanie Edinsona Cavaniego, kibice przyjęli tę informację z wielkim entuzjazmem. Królewscy na propozycję podpisania napastnika odpowiedzieli jednak tym samym zwrotem, jaki słychać z biur w Valdebebas przez całe lato: nie będzie transferów do klubu.
MARCA podkreśla, że 33-latek pozostaje bez klubu i oczekiwałby pensji na poziomie przynajmniej 7 milionów euro netto rocznie. Ofertę rozpoczęcia rozmów Królewscy otrzymali od dobrze znanego im i zaufanego pośrednika jeszcze przed spotkaniem ligowym w Kraju Basków. Działacze twardo jednak utrzymują, że w trwającym okienku nie pozyskają ani Cavaniego, ani nikogo innego.
„Czy pozyskanie nowych piłkarzy byłoby etyczne w momencie, gdy rozmawiamy z zawodnikami o drugiej obniżce pensji?”, odpowiadają Los Blancos, gdy są pytani o nastawienie z brakiem transferów. Królewscy nie zamierzają zmieniać zdania nawet po bezbramkowym remisie z Sociedadem. Ponad wszystkim stawiają etykę, odpowiednie zachowanie wobec swoich najważniejszych pracowników oraz cel finansowy, jakim jest na ten sezon znalezienie oszczędności w wysokości 180 milionów euro.
Gazeta dodaje, że nawet jeśli którykolwiek z trójki Jović, Mariano czy Mayoral opuści drużynę przed 5 października, to klub nie ruszy na rynek w poszukiwaniu jego następcy.
Komentarze (121)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się