– Świetnie jest wrócić do miejsca, gdzie jestem kochany. Mówiłem o tym wcześniej, że to coś świetnego. Gdy jadę do Walii, czuję miłość, czuję szczęście i wtedy grasz swój najlepszy futbol, gdy czujesz tę miłość ze strony fanów. Wiedziałem, że zostanę tu dobrze przyjęty. Kocham ten klub, uwielbiałem mój czas tutaj i poczucie tych emocji to coś wielkiego. Obym mógł tu cieszyć się grą i mógł podarować kibicom uśmiech.
– Pod jakim względem się zmieniłem? Dorosłem, jestem dojrzalszy, chociaż czasami na treningach dalej lubię się wygłupiać [śmiech]. Jestem teraz dojrzalszą osobą, musiałem dorosnąć przez sam fakt wyjazdu za granicę. Nie jestem już tym graczem, który w każdej sekundzie zaczynał 100-metrowy sprint. Moja gra się rozwinęła, lepiej rozumiem futbol, ale ciągle mam wiele do zaoferowania, ciągle mam swoją szybkość. Czekam, by pokazać swoje.
– Podsumowanie czasu w Madrycie? Cieszyłem się nim. Uwielbiałem tam żyć, moja rodzina się tam ustatkowała, dzieci były szczęśliwe i cieszyłem się byciem w klubie. Oczywiście jak wszędzie masz wzloty i dołki. Może szczyty były niesamowicie wysokie, a dołki trochę za głębokie, ale cieszyłem się moim czasem tam. Cieszyłem się graniem dla Realu Madryt i osiąganiem tego, co osiągnęliśmy. To jednak czas na kolejny rozdział w mojej karierze. Chcę dalej wygrywać trofea i chcę to robić z Tottenhamem.
– Rozmawiałem z Mourinho przed transferem. Opowiedział mi o kilku pozycjach, na jakich miałbym grać i jestem z tego zadowolony. Oczywiście on jest jednym z powodów mojego przyjścia tutaj. Ma swoje wyrobione nazwisko, jest zwycięzcą i jest perfekcyjnie dopasowany do Tottenhamu. Wszyscy chcemy zdobywać trofea, a on wie jak to robić lepiej niż ktokolwiek inny.
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się