Pomocnik cieszy się uznaniem kolegów i trenera zwłaszcza w trakcie gry w dziadka. Podczas zajęć widać w zespole nowy błysk. Choć początkowo Martin nastawiał się na pozostanie w Realu Sociedad, ostatecznie Zidane postanowił się z nim skontaktować. Szkoleniowiec chciał go u siebie już teraz. Tak oto powrót 21-latka do Madrytu został przyspieszony o rok.
Tak naprawdę trzeba jednak sobie powiedzieć, że Ødegaard swoją postawą w poprzednim sezonie po prostu zasłużył na grę w Realu Madryt. Co ciekawe, Królewscy w swoim pierwszym meczu w sezonie zmierzą się z Realem Sociedad. Martin być może wkrótce zobaczy się z byłymi kolegami z drużyny. Na razie jednak nie znajduje się wśród wstępnej listy powołanych, ponieważ problemy z kolanem cały czas nie pozwoliły mu osiągnąć optymalnej dyspozycji. Te same dolegliwości sprawiły też, że Ødegaard nie udał się ostatnio na zgrupowanie kadry. W Valdebebas bardzo cenią sobie jednak zaangażowanie piłkarza w pracę.
Po stawieniu się w Madrycie wszystkich zaskoczył stan fizyczny Norwega. Widać było, że Martin przez cały czas dbał o formę, by nie zawieść Zidane'a. Francuz zna już zresztą doskonale pomocnika z czasów Castilli i jest świadomy atutów swojego podopiecznego. Ødegaard może występować na kilku pozycjach, co znacznie może mu ułatwić przeniknięcie w kręgosłup drużyny. W naturalnych warunkach mówimy o następcy Modricia. Na jakości nie traci jednak także, gdy przychodzi mu występować bliżej skrzydła czy nawet tuż za napastnikami. Najlepiej sprawdzałby się mimo wszystko jako wsparcie Casemiro przy rozprowadzaniu piłek z głębi pola.
Kiedy w 2015 Real Madryt wyprzedził inne wielkie kluby w wyścigu po Martina, Królewscy dopiero zaczynali z polityką sprowadzania młodych perełek. Dziś, pięć lat później, Ødegaard wreszcie dostanie szansę w pierwszej drużynie. Młodość, talent, śmiałość i przyszłość. Wszystko to łączy się w osobie Norwega. Chłopak, który zaliczył u Ancelottiego nie najgorszy debiut w ostatniej kolejce sezonu 2014/15 (18 celnych podań na 19 prób, z czego 10 na połowie przeciwnika, jeden odbiór, trzy straty i raz faulowany), dziś wraca jako mężczyzna.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się