Kylian Mbappé stawia odpowiednie kroki, przynajmniej na papierze. Tak MARCA reaguje na wczorajszą informację The Times o tym, że Francuz przekazał działaczom Paris Saint-Germain, że nie zamierza przedłużać umowy i planuje odejście z zespołu następnego lata.
Real Madryt spokojnie czeka na dalsze wydarzenia. Jego plan zawsze opierał się na założeniu, że atakujący nie przedłuży wygasającej w 2022 roku umowy. Królewscy zakładali, że w tym wariancie w odpowiednim momencie złożą propozycję PSG i że nigdy nie zrobią niewłaściwego kroku, a tym bardziej nie będą tworzyć napięcia między zawodnikiem a jego klubem.
Dziennik podkreśla, że w tak konkurencyjnym świecie ciągle istnieje werbalny pakt między działaczami największych europejskich klubów o nieagresji i okazaniu sobie szacunku przy transferach największych graczy. Nikt nie chce wymuszać operacji i naruszać stosunków z inną organizacją, a tym bardziej w trakcie pandemii, która odbija się na finansach wszystkich drużyn. Real Madryt nigdy nie zamierzał ruszać po Mbappé w agresywny sposób i to się nie zmieni.
W tym temacie na pewno nic nie wydarzy się w tym roku, bo Los Blancos nie zejdą z obranej już drogi, czyli braku transferów do drużyny, rozwiązaniu tematów sprzedażowych i schodzeniu z pensji. Wszystko w oczekiwaniu na powrót kibiców na stadiony i odbudowywanie budżetu. Nikt nie ukrywa, że Mbappé jest w zamyśle liderem projektu, który buduje się na erę po trzech Ligach Mistrzów z rzędu. Dla Florentino nowe Santiago Bernabéu i właśnie Kylian to filary przyszłości klubu.
Przy tym wszystkim PSG próbowało, próbuje i będzie próbować przedłużyć umowę z Francuzem. Na razie jednak zawodnik nie wykazywał ku temu chęci, a po finale z Bayernem pytany o przyszłość odpowiadał, że zostaje w klubie na kolejny rok w poszukiwaniu tytułów. Nigdy nie wyszedł dalej, a na niecałe 2 lata przed wygaśnięciem umowy nie są prowadzone w tym temacie żadne większe rozmowy.
Jeśli chodzi o jego kolejny klub, w kolejce ustawią się wszyscy giganci, ale wydaje się, że Real Madryt stanie na jej czele z pewną przewagą. Pytaniem pozostaje jak Paryż zareaguje na ten plan zawodnika i czy faktycznie pozwoli mu odejść latem 2021 roku. Transfer w tym momencie pozwoliłby jednak Les Parisiens odzyskać część zainwestowanych w 2017 roku pieniędzy i ruszyć dalej. Na Bernabéu wszyscy czekają na Kyliana z otwartymi ramionami, ale zawsze z poszanowaniem terminów, jakie założyły sobie obie strony.
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się